"Tam giną ludzie". Kolejna odsłona afery szpitalnej KO
Kolejny skandal wokół warszawskiego Szpitala Południowego. Dr Emil Jędrzejewski, jeden z lekarzy alarmujących o sytuacji w placówce, w obszernej rozmowie z Kanałem Zero mówił o przypadkach śmierci pacjentów na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym. Jak relacjonował, do dramatycznych zdarzeń miało dochodzić w czasie, gdy SOR-em kierował Dawid Kacprzyk - młody lekarz, radny miejski Koalicji Obywatelskiej, będący wówczas na początku specjalizacji.
Chirurg wskazywał na błędy, nieprawidłowości oraz brak właściwego nadzoru nad wykonywanymi procedurami.
Tam giną ludzie, bo ktoś się uczy
– powiedział, przywołując kilka śmiertelnych przypadków, które miały mieć miejsce w szpitalu.
Do tych bulwersujących doniesień odniósł się we wpisie opublikowanym na portalu X Jarosław Kaczyński, prezes PiS.
Wydawało się, że gorzej już być nie może: fikcyjne zatrudnienie, wyprowadzanie pieniędzy z kasy szpitala, saloniki VIP, a teraz fałszowanie dokumentacji medycznej i zgony pacjentów... Powiedzieć, że to łajdactwo, to jakby nic nie powiedzieć! Patologia! Myślicie, że prokuratura Żurka to wyjaśni?! Nic z tych rzeczy
– wskazał szef największej partii opozycyjnej.
Jego zdaniem "czas na niezależną Komisję Zaufania Publicznego, która w sposób apolityczny i dogłębny wyjaśni to, co dzieje się w warszawskich szpitalach".
Komisja ta powinna składać się m. in. z prawników, lekarzy, ekspertów, przedstawicieli organizacji społecznych oraz osób zaufania publicznego. To nie tylko kwestia poznania prawdy, ale także bezpieczeństwa pacjentów w przyszłości
– wyjaśnił.
Rzecznik PiS Rafał Bochenek zapowiedział, że partia "w najbliższym czasie zaproponuje w tej kwestii ustawę".
Sprawa patologii w warszawskich szpitalach zarządzanych przez polityków PO nie może stać się przedmiotem walki politycznej. Komisja śledcza- z wiadomych względów- się nie sprawdzi. Prokuratura Żurka robi wszystko, aby tę sprawę zamieść pod dywan, dlatego czas na niezależnych ekspertów, lekarzy, przedstawicieli społecznych działających w ramach Komisji Zaufania Publicznego, którzy wyjaśnią tę sprawę. Do spodu!
– oświadczył.