Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ »

Sprawa Sikorskiego to problem dla PO? Poseł partii Tuska: „Dla PO problemem jest TVP Info” [WIDEO]

Poseł PO w programie "Woronicza 17" został zapytany o sprawę nieścisłości w oświadczeniach majątkowych Radosława Sikorskiego. Pytany, czy sprawa ta nie stanowi problemu dla jego partii, oświadczył, że "dla PO problemem jest TVP Info".

TVP Info / screen

Jak podał holenderski dziennik "NRC", europoseł Koalicji Obywatelskiej, Radosław Sikorski, otrzymuje rocznie 100 tys. dolarów ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich za doradztwo przy konferencji Siri Bani Yas. Rozmówcy "NRC" wskazują, że zachowanie Sikorskiego podczas głosowań w PE "w połączeniu z płatnościami budzi podejrzenia".

Z raportu Transparency International EU wynika z kolei, że Radosław Sikorski zarabiał rocznie od 588 do 804 tys. euro z innych źródeł niż praca w Parlamencie Europejskim. Ta kwota nie pokrywa się z tym, co polityk PO deklaruje od 3 lat jako europoseł w składanych w Polsce oświadczeniach majątkowych. 

O najnowszych doniesieniach na temat Radosława Sikorskiego rozmawiano w programie "Woronicza 17" w TVP Info. 

Jarosław Urbaniak, poseł PO, pytany przez prowadzącego Michała Rachonia, czy dane opublikowane przez Transparency International stanowią problem dla jego formacji politycznej odparł:

"Dla PO problemem jest TVP Info, panie redaktorze. Pan dobrze o tym wie"

- powiedział poseł PO. 

Gdy prowadzący próbował uświadomić mu, że z raportu Transparency International EU jasno wynika, że w oświadczeniach majątkowych Sikorskiego są rozbieżności, ten odparł: "Panie redaktorze, niech pan nie żartuje".

"Pytania też trzeba zadawać w sposób uczciwy. Ja na to nie odpowiem, bo to nie są moje pieniądze, nie moje oświadczenia majątkowe"

- powiedział Urbaniak.

Dopytywany po raz kolejny, czy sprawa oświadczeń majątkowych Sikorskiego jest problemem dla PO, wskazał, że dla niego "problemem jest rzeczywiste złodziejstwo, jakim było Willa plus, które wypłynęła w ostatnim tygodniu". 

"Pan mówi o publikacji Transparency International, której ja absolutnie nie znam. To nie jest pytanie do mnie i pan redaktor dobrze o tym wie"

- przekonywał. 

Marek Suski poseł PiS, ocenił, że cała sprawa "budzi ogromne zdziwienie".

"Wygląda to na służbę innemu państwu polskiego czynnego polityka. Ten kult pieniądza, jaki jest w PO, to on się nie narodził dziś. Pamiętamy, kiedy powstawała pierwsza partia Tuska, gdzie hasłem przewodnim było: „Pierwszy milion trzeba ukraść”. Stamtąd się wywodzą tacy ludzie jak Nowak i te jego słynne torby, walizki, potem te torby Tuska, współpraca syna Tuska z Amber Gold. Jest to obyczaj bardziej charakterystyczny dla mafii niż partii politycznej. Z tych nagrań, z których się dowiedzieliśmy, że „będziemy cię bronić do upadłego dopóki jesteś w PO”. Dziś widać wyraźnie, że pan poseł broni swojego partyjnego kolegi, choć to sytuacja nie do obrony"

- powiedział Suski. 

Z kolei Janusz Kowalski z Solidarnej Polski zauważył, że "PO Donalda Tuska zawsze chowa się, gdy padają ważne pytania".

"Donald Tusk chowa się, kiedy padają pytania o to, jak Radosław Sikorski zarabiał za granicą. Polski polityk powinien służyć RP a nie zajmować się biznesem czy usługami doradczymi. Tusk tak samo chował się, gdy były pytania o reklamówki z pieniędzmi niemieckimi dla KLD. Dobrze, że CBA zajmuje się oświadczeniem majątkowym Sikorskiego. W mojej ocenie CBA powinno zająć się też oświadczeniem Tuska i Pawlaka. Ci politycy to byli politycy, którzy w latach 2007-2014 realizowali najbardziej prorosyjską politykę. Donald Tusk ma obowiązek ujawnić swoje oświadczenie majątkowe. Pokażcie własne majątki. Pokażcie majątek Tuska. Dlaczego Tusk ukrywa swój majątek? Dlaczego przepisał go na małżonkę?"

- powiedział polityk. 

Paweł Sałek z Kancelarii Prezydenta podkreślił, że "to jest szerszy problem".

"Jeśli spojrzymy na to, co w stosunku do Polski, obecnego rządu, było dyskutowane kilkanaście miesięcy temu, gdzie Polskę krytykowano za rzekomy brak praworządności, że są tu jakieś dyktatorskie struktury. Żądano przejrzystości, a dziś kolejne afery, które wychodzą w PE, pokazują, że mamy do czynienia z pewną hipokryzją. I Katargate, afera czy te kwestie związane z europosłami, które brali pieniądze z innych państw za jakieś konsultacje, to zupełnie inaczej stawia kwestię uczciwości tego organu. To jest bardzo poważny problem. Wiele razy PE podejmuje różnego rodzaju rezolucje o demokracji w Polsce innych państwach, a sam w sposób zaskakujący się zachowuje"

- powiedział. 

Wanda Nowicka z Nowej Lewicy oznajmiła, że "środowiska lewicowe są bardzo zbulwersowane sytuacją z panem Radosławem Sikorskim".

"Branie pieniędzy za doradzanie obcemu rządowi jest na pewno sprzeczne z najlepszymi standardami. A branie pieniędzy za doradzanie rządom, które mają daleko do demokracji i mają tam naruszenia prawa człowieka, budzi wątpliwości natury etycznej. Do Pana Sikorskiego nie można mieć zastrzeżeń natury co do przejrzystości, bo on to podaje w swoich oświadczeniach. Zakładam, że wszystko, ale nie będę się wypowiadała. Przejrzystość zakładam, że jest. Jeśli instytucje stwierdzą, że nie, to będziemy to dalej komentować. Nie może czynny polityk doradzać innemu rządowi. Uważam, że powinny być wprowadzone zasady, że czynny polityk nie powinien doradzać innemu rządowi"

- powiedziała. 

Paweł Bejda wskazał, że "widzi tu problem". 

"To są dwie wypowiedzi Sikorskiego, które nieszczęśliwie wpisały się w retorykę Rosji. Proszę mi wierzyć, że w tej chwili działania CBA absolutnie wpisują się w tą politykę, bo wszystkie służby są w rękach PiS. Do dnia wyborów CBA będzie odkrywało pewne karty"

- powiedział polityk PSL. 

 



Źródło: TVP Info, niezalezna.pl

 

#Woronicza 17 #Radosław Sikorski #oświadczenia majątkowe #dochody #afera

prenumerata.swsmedia.pl

Telewizja Republika

sklep.gazetapolska.pl

Wspieraj Fundację Niezależne Media

Mateusz Mol
Wczytuję ocenę...
Wideo