Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

O planie na porzucenie połowy Polski pisali nawet Rosjanie. Cenckiewicz wypunktował atakujących Błaszczaka

Wy chyba planu obrony Polski nie widzieliście nigdy na oczy! Bądźcie przez chwilę poważni! - stwierdził w - jak sam przyznał - "nieco emocjonalnym" wpisie do "specjalistów" i polityków koalicji rządzącej prof. Sławomir Cenckiewicz. Historyk odniósł się do ataków na byłego ministra obrony narodowej Mariusza Błaszczaka za odtajnienie planu rządu PO-PSL obrony Polski na linii Wisły. Cenckiewicz wykazał, że o zakładającej porzucenie połowy kraju na rzecz Rosji strategii mówiono i pisano na długo przed ruchem polityka PiS. Informację na jej temat podawali nawet Rosjanie.

Autor:

Prokurator generalny Adam Bodnar skierował w środę do Sejmu wniosek o uchylenie immunitetu Błaszczakowi. Prokuratura chce mu postawić zarzuty przekroczenia uprawnień w związku z tym, że jako szef MON odtajnił w lipcu 2023 r. i publicznie ukazał we wrześniu 2023 r. fragmenty Planu Użycia Sił Zbrojnych RP WARTA-00101. Plan ten to dokument z 2011 r. dotyczący sposobu obrony przed ewentualnym atakiem Rosji. Dokument dowodzi, że politycy PO planowali w razie inwazji obronę państwa na linii Wisły i oddanie Rosjanom połowy kraju.

ZOBACZ: Sami jednali się z rosyjskim zbrodniarzem, a dziś Tomczyk bezczelnie: "Błaszczak dostanie medal od Putina"

W niedzielę do sprawy odniósł się prof. Sławomir Cenckiewicz. W obszernym wpisie na platformie X zwrócił się do "różnych "dziennikarzy", "specjalistów", "ekspertów", "generałów" i polityków Koalicji 13 grudnia", którzy atakują byłego szefa MON. Historyk na konkretnych przykładach dowiódł, że de facto Błaszczak niczego nie ujawnił. Plan obrony na linii Wisły był znany od lat i rozpisywali się o nim... nawet Rosjanie.

"Ujawnienie" znanych planów

Podkreślił, że o rubieży strategicznej na Wiśle pisano w kontekście ćwiczeń "Zima-20" w styczniu 2021 roku - więc 2 lata, przed odtajnieniem dokumentu. O planie otwarcie mówili gen. Leon Komornicki, gen. Waldemar Skrzypczak, czy gen. Mirosław Różański. Historyk wskazał, że wszyscy "eksperci" atakujący Błaszczaka najwyraźniej tego "nie pamiętają".

"[...] rubież na Wiśle jest starsza niż my wszyscy... Była także rubieżą podczas wojny UW z NATO, bo na linii Wisły zatrzymany miał zostać marsz sowieckiego II Rzutu Strategicznego stąd miało tu spać ponad 400 pocisków jądrowych NATO. Po 1999 r. niejako się wszystko odwraca..."

– zaznaczył.

Wskazał, że Rosjanie o linii Wisły pisali w styczniu 2023 roku. W tekstach cytowali nawet wspomnianego Skrzypczaka - który później nazwał Błaszczaka "zdrajcą" -, podając m.in.: "Wyjaśnił, że „temat wycofywania się za Wisłę pojawiał się w scenariuszach ćwiczeń, w grach wojennych jako jedna z opcji”. „Byli tacy, którzy sugerowali obronę granicy za wszelką cenę, i tacy, którzy mówili o elastycznym manewrowaniu wojskami” – powiedział. Przypomniał zorganizowane w 2020 r. ćwiczenia dowódczo-sztabowe Zima-20, w ramach których przećwiczono scenariusz odwrotu wojsk polskich na linię Wisły. „To zaskoczyło wszystkich, także mnie, ale podkreślam, że to są gry wojenne, a nie doktryny” – dodał generał Skrzypczak".

Historyk zaznaczył, że o rubieży na Wiśle donosili nawet Chińczycy - również przed odtajnieniem planu przez Błaszczaka. - A może skoro polskich mediów nie znacie, Rusków nie czytacie to może chociaż komuchów z Chin czytaliście w styczniu 2023 r. o rubieży strategicznej na Wiśle? Też nie? A sporo pisali... zanim Błaszczak wam tą karteczką zamachał - napisał.

"Odwalcie się od Polski"

"Przekażcie tej swojej wielkiej zbiorowej nadziei od ścigania ludzi, którzy dla bezpieczeństwa Polski wykonali ogrom pracy - tym wszystkim nieukom, generałom z LWP, dr. Stróżykom z Siedlec, technikom Duszom (pozdrowić Juzwika z FSB proszę! W Singapurze teraz) i temu waszemu ulubionemu prokuratorowi ppłk. Marcinowi Maksjanowi, co na "rubieży Wisły" stoi, awanse zbiera i któremu zupełnie przypadkowo cieknie śledztwo do "Wyborczej"... Żeby się oczytali, postudiowali, pokojarzyli, risercz w ruskim necie zrobili o tym, ile o nas wiedzą i napisali, poszukali tekstów na Interii, kwerendy u Tuska w KPRM zrobili, na blogach, książki o strategii poczytali o dawno odkodowanych planach obrony, która żadnych szans nie miała... "

– zwrócił się do atakujących b. szefa MON "specjalistów".

I dalej: "tymi swoimi nagonkami, bredniami, ustaleniami, zarządzaniem strachem w mediach, śledztwami, groźbami i milicją wysyłaną do rencistów i emerytów nas nie uciszycie!". - My będziemy bronili każdego skrawka Polski przed Ruskami. I tam w Braniewie, które przed Błaszczakiem na pastwę losu zostawiliście, i tam w Białej Podlaskiej i Hajnówce, w Grudziądzu (czyli na tej waszej rubieży strategicznej) gdzie jednostki wojskowe likwidowaliście, a nawet w siedzibie SKW w Warszawie, gdzie generałów FSB oprowadzaliście po pokojach i twarze oficerów SKW im pokazywaliście... Wszędzie! - podkreślił.

"Polska jest wartością, naszą miłością, wszystkim, a nie pośmiewiskiem i ruską ziemią spaloną z wymordowaną ludnością zanim wy chcieliście się ogarnąć gdzieś w Zielonej Górze zanim wam Bundeswehra hełmy wyśle i LGBT komando na pomoc przyśle! Dajcie spokój, najlepiej to odwalcie się od Polski! Wy nie wiecie o czym mówicie i piszecie!"

– napisał.

Historyk do wpisu dołączył m.in. link prowadzący na stronę polskich służb specjalnych. W podanym tekście szeroko opisano dezinformacyjną kampanię na temat ćwiczeń "Zima-20". Ruska propaganda pojawiała się również w polskich mediach. - Jest tego setki, może tysiące, ale dziś poczytajcie tylko to (malutkie, dacie radę tytani!), bo to w dużej mierze właśnie o Was (zrzućcie sobie, zanim Tusk i ten jego gejzer mądrości z KPRM usunie ze strony) - oznajmił Cenckiewicz.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane