Kilkadziesiąt ostatnich wpisów Romana Giertycha to próba skompromitowania prezydenta Karola Nawrockiego oraz polskiej prawicy. Paliwem do tego stały się sensacyjne wycinki z upublicznionych przez amerykański Departament Sprawiedliwości dokumentów ze śledztwa w sprawie zbrodni popełnianych przez lata przez Jeffreya Epsteina. Mecenas podaje najbardziej odrażające opisy rzekomych czynów urzędującego prezydenta USA Donalda Trumpa, świadomie pomijając brak wiarygodności tychże doniesień.
O postawie polityka Koalicji Obywatelskiej i jego nowej-starej strategii walki politycznej mówił dziś w swoim programie Michał Rachoń.
- Czy Donald Trump występuje w dokumentach i w śledztwie dotyczącym Jeffreya Epsteina? Oczywiście, pojawia się. Czy znał Epsteina? Oczywiście, znał. Czy podróżował z Epsteinem jego prywatnym samolotem? Tak, podróżował. Ale podróżował ze swoją rodziną. Podróżował zanim jeszcze sprawa zbrodni, jakie popełnił Epstein i jego siatka, wyszła na światło dzienne - wskazał dyrektor programowy Telewizji Republika.
Zastrzegł jednak, że „w ujawnionych dokumentach nie ma śladu, że prezydent Stanów Zjednoczonych był w tych sprawach skazany, oskarżony albo przedstawione byłyby mu jakieś zarzuty”.
- Dokumenty dotyczą między innymi zapisów i nagrań tego, co znajdowało się na infolinii, która została uruchomiona przez FBI po to, żeby uzyskać informacje na temat skali tego, co działo się w tej historii - doprecyzował w Telewizji Republika.
Przypomniał, że „nawet administracja Joe Bidena, która próbowała postawić przed sądem Donalda Trumpa, tych rzeczy nie użyła”. - Dlatego, że one nie trzymają się kupy - dodał.
Co zatem kieruje liderem Silnych Razem? - Roman Giertych mówi wszystkie te rzeczy, bo to element jego długoletniej strategii politycznej, którą ukrywał, przebierał w różne inne koncepcje, taktyczne sojusze. Koniec końców, ta główna linia i główny element, jakim jest wycofanie się z relacji transatlantyckich i sojusz z Federacją Rosyjską, to coś, o czym Roman Giertych napisał wprost i podpisał się w swojej własnej książce. Dziś sprawy Jeffreya Epsteina tak naprawdę go nie interesują - ocenił Rachoń.
Obecny w programie Tomasz Grodecki podniósł jednocześnie, że Giertych panicznie próbuje odsunąć odium sprawy od swojego środowiska politycznego.
- Giertychowi chodzi o to, co zawsze. Chce skleić dla swojej sekty silniczków i dla części wyborców Platformy Obywatelskiej, którzy jeszcze biorą Giertycha na poważnie, skierowanie uwagi na te wątki, żeby broń Boże nie pomyśleli, że to środowiska liberalne głównie i środowisko Demokratów ma z tymi zbrodniami najwięcej wspólnego
- ocenił dziennikarz niezalezna.pl.
W co gra Giertych? Bielan: To nie jest tylko głupota
Do wpisów Giertycha w programie Michała Rachonia odniósł się bezpośrednio europoseł PiS, Adam Bielan.
Można to skwitować znanym z portalu X hasztagiem #GiertychDebil, który pojawia się co i rusz przy takich akcjach Romana Giertycha. Ale myślę, że to nie jest tylko głupota, to jest coś znacznie gorszego. Słusznie cytował pan dzieło "Kontrrewolucja młodych" z 1994, kiedy Giertych wyłożył ówczesne credo swoje i swojej formacji - ścisłego sojuszu z Rosją. Giertych rozwijał szczegółowo swoją strategię geopolityczną, w której należało zerwać więzi z Zachodem i jak najściślej sprzymierzyć się z Rosją - wskazał eurodeputowany.
Zwrócił uwagę na wypowiedź sekretarza generalnego NATO, Marka Rutte, "polityka liberalnego, bardzo odległego od prawicy".
Kilka dni temu gościł w PE i został zapytany o więzi transatlantyckie, zapytał, czy Europa może stać się autonomiczna w dziedzinie bezpieczeństwa, odpowiedział:
"Próby uniezależnienia się od amerykańskiego parasola bezpieczeństwa byłyby nie tylko bardzo kosztowne, lecz także korzystne wyłącznie dla przeciwników NATO, w szczególności dla Rosji" - relacjonował Adam Bielan.
Krótko mówiąc, nawet Rutte uważa, że wszyscy ci, którzy apelują o to, by Europa odłączyła się od USA, przestała spoglądać na USA, de facto działają na rzecz Rosji - dodał.
Bielan podkreślił, że Giertych, uderzając w relacje transatlantyckie i atakując Donalda Trumpa i jego współpracowników, "działa na rzecz Rosji".
Co do Epsteina można znaleźć w plikach nawet nazwisko Tuska, Wałęsy, Sikorskiego - nie ma naszych nazwisk, więc może dlatego się denerwuje Giertych. Nie sugeruję jakichkolwiek związków Tuska, Sikorskiego czy Wałęsy z tą obrzydliwą aferą pedofilską, ale to pokazuje absurd tego, co pisze Giertych - dodał.
#Rachoń | @AdamBielan (@pisorgpl): budowanie dzisiaj relacji z Republikanami poprzez takie kontakty jakie Państwo macie w CPAC - u jest absolutnie działaniem na rzecz interesów polskich.#tvrepublika #włączprawdę pic.twitter.com/pePVyZWaLZ
— Telewizja Republika 🇵🇱 #włączprawdę (@RepublikaTV) February 2, 2026
Zwrócił uwagę, że konserwatywny rząd PiS w Polsce był w stanie współpracować z Demokratami w USA, chociażby z administracją Joe Bidena.
Budowanie dzisiaj relacji z Amerykanami, m.in. poprzez CPAC, jest działaniem na rzecz Polski. Nie ukrywajmy, w Partii Republikańskiej swoje wpływy potrafili budować Rosjanie - Polska musi być tam aktywna, by budować prawdziwy obraz sytuacji w Europie, zwalczać propagandę prorosyjską. Giertych powinien te działania wspierać, a skoro on je atakuje, to albo jest "debilem" i nic nie rozumie z polityki amerykańskiej, albo świadomie godzi w relacje polsko-amerykańskie, co może być tylko i wyłącznie tylko jednemu państwu - Rosji - ocenił Adam Bielan.