Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Kierwiński miał "nie zdradzać" poufnych informacji. Wygadał się... kilka minut później [WIDEO]

Marcin Kierwiński, szef MSWiA, na antenie TVP Info w likwidacji ogłosił, że podczas interwencji służb w mieszkaniu prezydenta Karola Nawrockiego na miejsce przyjechała jedna z osób należących do rodziny głowy państwa. Dopytywany o kogo chodzi zastrzegł jednak, że nie może zdradzić o kogo chodzi i "będzie w tym konsekwentny". Po upływie czterech minut zdradził jednak, o kogo chodziło.

Autor:

Interwencja służb w mieszkaniu rodziny prezydenta 

W zeszłą sobotę doszło do interwencji służb w rodzinnym domu prezydenta Karola Nawrockiego w Gdańsku. Jak podał rzecznik głowy państwa Rafał Leśkiewicz, „służby pod nieobecność domowników wyważyły drzwi i weszły do mieszkania”. Napisał też, że od kilkunastu dni służby są paraliżowane przez fałszywe zgłoszenia dotyczące dziennikarzy oraz osób publicznych związanych z prawicą.

Państwowa Straż Pożarna podała, że w sobotę ok. godz. 19.30 do służb wpłynęło zgłoszenie o możliwości wystąpienia pożaru w mieszkaniu oraz 15 minut później - o nagłym zatrzymaniu krążenia. Poinformowano, że wobec braku kontaktu ze zgłaszającymi na miejsce skierowano jednostki PSP.

Kierwiński miał "nie zdradzać", wygadał się kilka minut później 

Marcin Kierwiński, minister spraw wewnętrznych i administracji, na antenie TVP Info w likwidacji, został zapytany, kiedy dokładnie i od kogo dowiedział się o akcji służb w mieszkaniu prezydenta RP. 

Dowiedziałem się od funkcjonariuszy Straży Pożarnej i od funkcjonariuszy SOP-u. Dlaczego od funkcjonariuszy SOP-u? Dlatego, że na miejsce tego zdarzenia przyjechał członek rodziny pana prezydenta, który ma ochronę SOP-u

– odparł Kierwiński.

Pytany, kto z rodziny prezydenta zjawił się na miejscu, odparł: "Nie będę zdradzał". 

Ja wiem, że państwo jesteście tego bardzo ciekawi, natomiast plany ochrony poszczególnych osób to są informacje poufne. Ja nie mogę tego zdradzać i będę tutaj bardzo konsekwentny

- zadeklarował. 

Po upływie czterech minut oznajmił, że... "pierwsza na miejscu była siostra pana prezydenta, to ona przyjechała pierwsza na miejsce zdarzenia i wtedy już było wiadomo, że to jest mieszkanie rodziny pana prezydenta". 

Autor:

Źródło: x.com, niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polityka