Na zakończenie tegorocznego Światowego Forum Ekonomicznego w Davos, prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump zainaugurował Radę Pokoju. Dokument założycielski podpisało - obok lidera USA - ok. 20 państw „założycieli”.
W wydarzeniu udział brał również prezydent Karol Nawrocki choć przekazał, że nie złożył podpisu pod deklaracją. - To zaproszenie jest wyrazem szacunku wobec Prezydenta, wojska, narodu - tłumaczył swoją obecność.
Podczas konferencji prasowej wytknął bierność strony rządowej w kontekście ewentualnego udziału Polski w Radzie Pokoju.
- Jedyny formalny dokument jaki dostaliśmy z MSZ to opinia wicedyrektora - przekazał Nawrocki.
- Jednak opinia jednego z wicedyrektorów jednego z departamentów MSZ to trochę mało jak na moment, w którym zmienia się pewna geopolityka świata i powstaje nowa organizacja międzynarodowa
- mówił dalej.
Aktywność resortu Radosława Sikorskiego przyrównał do humorystycznej sceny: „nie wiem czy państwo sobie przypominają, polecam wszystkim, aby przejrzeć Wojciecha Manna, który w takim skeczu opowiada o wicedyrektorze jednego z departamentów w jednym z ministerstw. Od razu o tym pomyślałem”.
Prezydent RP @NawrockiKn w #Davos ws. Rady Pokoju: Jedyny formalny dokument jaki dostaliśmy z MSZ to opinia wicedyrektora.
— Kancelaria Prezydenta RP (@prezydentpl) January 22, 2026
Natomiast Premier Tusk ma rację - pozostawaliśmy w bezpośrednim kontakcie i to naturalne. W kwestiach bezpieczeństwa prezydent i rząd muszą być po tej…
Autor: Aleksander Mimier