Chodzi o wystąpienie prezydenta Karola Nawrockiego, wygłoszone w 107. rocznicę wybuchu powstania wielkopolskiego, które stało się pretekstem do zaatakowania głowy państwa przez rządzących. Tym razem wypaczono wspomnienie o walczących Powstańcach Wielkopolskich z Niemcami.
- Donald Tusk nie odpuści żadnej okazji, żeby skłamać - ocenił postawę rządzących były premier Mateusz Morawiecki.
Przyznał, że słowa prezydenta Nawrockiego (o potrzebie obrony granicy zachodniej -red.) „w świetle tego, co robili Powstańcy Wielkopolscy, jest rzeczą absolutnie oczywistą”.
- Przecież oni walczyli właśnie z Niemcami. Zawsze na słowo „Niemcy” uruchamia się od razu Donald Tusk. Wbrew temu, co napisał, nasz prezydent Karol Nawrocki nigdy nie powiedział, że główne zagrożenie płynie z Zachodu
przyznał.
- Panie Tusk, okres świąteczno-noworoczny jest czasem pięknej refleksji. Takiej panu życzę. Mniej kłamstw, a więcej pracy dla Polski. Za to panu płacą Polacy, a nie za wypisywanie głupot na X - zwrócił się z apelem do szefa rządu.
D. Tusk bezczelnie wykorzystuje rocznicę Powstania Wielkopolskiego do politycznych manipulacji. 🙄
— Mateusz Morawiecki (@MorawieckiM) December 28, 2025
Zamiast faktów - narracja.
Zamiast szacunku - gra.
Jeśli się z tym nie zgadzasz, pokaż sprzeciw i podaj dalej. pic.twitter.com/cvUb47otLM