W opublikowanym wpisie Elżbieta Burkiewicz poinformowała, że wiceprzewodnicząca klubu Aleksandra Leo została odwołana w momencie, gdy – jak zaznaczyła – „chciała jedynie zwołać posiedzenie klubu parlamentarnego na wyraźną prośbę posłów”.
„Jej miejsce zajęła osoba z wyrokiem za znieważanie i zniesławianie”
– napisała Burkiewicz.
W dalszej części wpisu dodała:
„Przyznam szczerze: wcześniej nie wiedziałam o wyroku posła Romowicza. Ale nagle to wyjaśnia BARDZO WIELE z jego zachowań na posiedzeniach klubu i toksycznych metod, jakie stosuje wobec współpracowników”.
Poseł wezwała do reakcji przewodniczącą ugrupowania Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz.
„Nie możemy milczeć, gdy standardy są równane w dół. Wzywam Przewodniczącą partii do PILNEJ reakcji. Czy to jest kierunek, w którym zmierzamy?”
– napisała.
🚨 To zdecydowanie NIE JEST Polska2050, o którą walczyliśmy. Promowanie ludzi z wyrokami i pozwalanie im na stosowanie swoich metod na współpracownikach to standardy, z którymi mieliśmy skończyć!
— Elżbieta Burkiewicz (@ElaBurkiewicz) February 16, 2026
Gdy wiceprzewodnicząca klubu Aleksandra Leo chciała jedynie zwołać posiedzenie…
Rada Krajowa Polski 2050 przyjęła uchwałę, której celem jest doprowadzenie do zakończenia konfliktów w partii. Okazało się jednak, że dopiero wtedy konflikty nabrały na sile. Partię opuścili już poseł Żaneta Cwalina-Śliwowska, była wiceminister spraw zagranicznych Anna Radwan-Röhrenschef oraz europoseł Michał Kobosko, a podobny ruch rozważa poseł Barbara Okuła.