19 września ub.r. Sąd Rejonowy dla Warszawy Mokotowa umorzył już podczas posiedzenia wstępnego sprawę przeciwko byłemu ministrowi transportu w drugim rządzie Donalda Tuska - Sławomirowi Nowakowi w tzw. wątku polskim. Postanowienie wydał wówczas 29-letni asesor z rocznym doświadczeniem w sądzie. Prokurator obecna podczas posiedzenia poparła wniosek obrony, a nawet zadeklarowała, że prokuratura nie będzie składać zażalenia w przypadku umorzenia.
Zażalenie ostatecznie zostało złożone, ale we wtorek Sąd Okręgowy w Warszawie utrzymał w mocy wrześniowe umorzenie. Postanowienie w tej sprawie wydała sędzia Anna Szymacha-Zwolińska, która w przeszłości brała udział w wydarzeniach organizowanych przez stowarzyszenie Iustitia. O sprawie jako pierwszy poinformował portal Niezależna.pl.
Komentując decyzję sądu ws. Nowaka poseł Janusz Kowalski (PiS) nazwał ją “farsą”.
- Złoty chłopiec Tuska śmieje się Polakom w twarz. Tak wygląda praworządność w czasach Tuska i Żurka. Moja ocena jest jednoznaczna: to wygląda na podręcznikowe skręcenie sprawy
- ocenił polityk.
Nasz rozmówca wskazał w kontekście relacjonowanego przez reportera Niezależna.pl przebiegu dzisiejszej rozprawy na sędzię, “która flirtowała z Iustitią", i prokuratora, “który nie poparł gigantycznej pracy prokuratorów zbierających dowody przeciwko Nowakowi”. - Tylko gdzie jest sprawiedliwość? - pyta retorycznie parlamentarzysta.