Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Iran uderza w państwa Zatoki Perskiej. Pociski trafiły największą rafinerię w Bahrajnie

Wojsko irańskie zagroziło w niedzielę atakiem na instalacje naftowe w krajach Zatoki Perskiej, jeśli Izrael będzie kontynuował ataki na infrastrukturę energetyczną Iranu. Cena ropy może przekroczyć 200 dolarów za baryłkę - ostrzegł Iran. Teheran uderzył minionej nocy w kraje Zatoki Perskiej, w szczególności w Bahrajn, gdzie pociski trafiły zarówno w dzielnice mieszkalne na wyspie Sitra, jak i w największą w kraju rafinerię - Al' Mameer.

- Rządy krajów muzułmańskich muszą jak najszybciej odwieść zbrodniczą Amerykę i brutalny reżim syjonistyczny od tak tchórzliwych i nieludzkich działań – oświadczył rzecznik dowództwa sił zbrojnych Iranu, Ebrahim Zolfaghari, w telewizji państwowej.

„W przeciwnym razie podobne środki zostaną podjęte w regionie i jeśli jesteście w stanie znosić ropę po cenie powyżej 200 dolarów za baryłkę, kontynuujcie tę grę”

– zagroził.

Państwa Zatoki Perskiej są jednymi z najważniejszych producentów ropy na świecie. Do głównych eksporterów należą Arabia Saudyjska, Iran, Irak, Kuwejt, Zjednoczone Emiraty Arabskie i Katar; łącznie posiadają około 50 proc. potwierdzonych światowych rezerw ropy naftowej i dostarczają około 25–30 proc. światowego wydobycia. Największym producentem w regionie jest Arabia Saudyjska, jeden z trzech największych producentów ropy na świecie obok USA i Rosji. Duża część eksportu z regionu przechodzi przez cieśninę Ormuz – jeden z najważniejszych szlaków transportu ropy na świecie. Największym rynkiem zbytu dla ropy z Zatoki Perskiej są obecnie kraje azjatyckie. 

Ropa przebiła 100 USD za baryłkę

W niedzielę ceny amerykańskiej ropy West Texas Intermediate (WTI) przekroczyły poziom 100 dol. za baryłkę po raz pierwszy od marca 2022 roku. Ten sam poziom przebiła cena ropy Brent, stanowiącej globalny punkt odniesienia. Gwałtowne spadki notowań otworzyły poniedziałkową sesję na azjatyckich parkietach. Indeksy w Tokio i Seulu tąpnęły o kilka procent, a ceny ropy naftowej poszybowały w górę o około 30 proc. - do 118 dolarów za baryłkę.

Prezydent Trump zareagował na doniesienia dotyczące wzrostu ceny ropy. „Krótkoterminowe ceny ropy naftowej, które gwałtownie spadną, gdy minie groźba zniszczenia irańskiego zagrożenia nuklearnego, to bardzo niska cena dla Stanów Zjednoczone, świat, bezpieczeństwo i pokój” - napisał w niedzielę amerykański przywódca we wpisie na Truth Social. 

Iran atakuje rafinerię w Bahrajnie

Iran w nocy z niedzieli na poniedziałek zaatakował m.in. Bahrajn, Katar, Arabię Saudyjską oraz Zjednoczone Emiraty Arabskie.

W ataku irańskich dronów na okolicę mieszkalną na wyspie Sitra w Bahrajnie rannych zostało 32 cywilów; cztery osoby są w stanie krytycznym, wśród nich dwoje dzieci – ogłosiły w nocy z niedzieli na poniedziałek władze kraju. Najmłodsze z rannych dzieci ma dwa lata. Wśród poszkodowanych w stanie krytycznym jest dwóch chłopców w wieku siedmiu i ośmiu lat – przekazała agencja AP, cytując Państwowe Centrum Komunikacji Bahrajnu.

Według komunikatu uderzenie miało miejsce w pobliżu infrastruktury energetycznej. Wcześniej miejscowe MSW informowało, że w wyniku ataku dronami uszkodzonych zostało wiele domów.

Trafiona została główna w Bahrajnie rafineria - Al Ma'ameer, a tamtejsza spółka państwowa będąca jej operatorem ogłosiła "siłę wyższą".

O atakach na swoje terytorium poinformowały w nocy z niedzieli na poniedziałek również władze Kataru, Zjednoczonych Emiratów Arabskich i Arabii Saudyjskiej.

Arabia: Iran zapłaci za swoje działania

„Arabia Saudyjska ponownie kategorycznie potępia naganną irańską agresję na Królestwo, państwa członkowskie Rady Współpracy Zatoki Perskiej, kilka krajów arabskich i islamskich, a także państwa zaprzyjaźnione. Ta agresja jest niedopuszczalna i nieuzasadniona w każdych okolicznościach” – napisał arabski resort dyplomacji, cytowany przez AFP.

MSZ potępiło ataki na cywilne lotniska i infrastrukturę naftową, nazywając je rażącym pogwałceniem prawa międzynarodowego i celową próbą destabilizacji regionu.

Saudyjskie ministerstwo odniosło się również do niedawnych wypowiedzi prezydenta Iranu Masuda Pezeszkiana, który oświadczył, że Teheran nie ma zamiaru atakować krajów sąsiednich. Saudyjscy dyplomaci odrzucili to stwierdzenie podkreślając, że irańskie ataki trwały nieprzerwanie zarówno w trakcie, jak i po przemówieniu Pezeszkiana - przekazał saudyjski portal Arab News.

MSZ ostrzegło również, że Iran sam poniesie najcięższe konsekwencje swoich działań, tak dyplomatyczne, jak gospodarcze i strategiczne.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej