Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Ich wysyłają rządzący do Trybunału Konstytucyjnego. „Tyle w kwestii niezależności i apolityczności”

Wybór sześciu nominatów na sędziów Trybunału Konstytucyjnego wywołał oburzenie w środowisku prawniczym. Adwokat Łukasz Bernaciński z Ordo Iuris zwrócił uwagę, że wśród nominowanych nie ma ani profesorów prawa, ani konstytucjonalistów czy sędziów najwyższych instancji. Wskazał jednocześnie, że część nowych sędziów była wcześniej związana z komisjami kodyfikacyjnymi działającymi przy Ministerstwie Sprawiedliwości. – Te osoby w trakcie swojej kadencji być może staną przed problemem orzekania o zgodności z Konstytucją ustaw przez siebie tworzonych – napisał.

Na skład sześciu nominatów na sędziów Trybunału Konstytucyjnego zwrócił uwagę adwokat Łukasz Bernaciński. W opublikowanym w mediach społecznościowych wpisie wskazał, że wśród nominowanych osób nie ma przedstawicieli części środowisk prawniczych, które dotychczas często były reprezentowane w Trybunale.

Jak wyliczył, w gronie nowych sędziów nie ma ani jednego profesora prawa, konstytucjonalisty ani sędziego Sądu Najwyższego, Naczelnego Sądu Administracyjnego czy sądu apelacyjnego.

Bernaciński zwrócił jednocześnie uwagę, że część wybranych osób była wcześniej związana z komisjami kodyfikacyjnymi działającymi przy Ministerstwie Sprawiedliwości.

„W wybranej szóstce jest za to trzech członków Komisji Kodyfikacyjnych Ministerstwa Sprawiedliwości, w tym przewodniczący Komisji Kodyfikacyjnej ds. Ustroju Sądów i Prokuratury powołanych przez ministrów obecnego rządu”

– napisał.

Jak dodał, w przyszłości może to prowadzić do sytuacji, w której sędziowie będą musieli rozstrzygać w sprawach dotyczących przepisów, przy których wcześniej pracowali.

„Te osoby w trakcie swojej kadencji być może staną przed problemem orzekania o zgodności z Konstytucją ustaw przez siebie tworzonych”

– wskazał.

Wpis zakończył stwierdzeniem odnoszącym się do kwestii niezależności nowych nominatów.

„Tyle w kwestii niezależności i apolityczności nominatów”

– napisał Bernaciński.

Oburzenia nie kryją również inni prawnicy:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej