Kontrowersyjna wypowiedź Merza o II wojnie światowej
Niedawne słowa kanclerza Niemiec, Friedricha Merza, dotyczące wojny w Ukrainie wywołały duże kontrowersje. Polityk, odnosząc się do trwającego konfliktu, porównał go do II wojny światowej i pominął kwestię agresji Niemiec na Polskę. Niemiec stwierdził, że wojna ta "będzie wkrótce trwać cztery lata", czyli rzekomo "dłużej niż II wojna światowa".
Poseł koła "Demokracja" Jarosław Sachajko złożył podczas obrad Sejmu wniosek o "rozszerzenie porządku obrad o uchwałę potępiającą fałszowanie historii przez kanclerza Niemiec".
Szanowny panie marszałku, nieobecny panie premierze. W imieniu sześciu milionów polskich ofiar składam wniosek o przerwę i rozszerzenie porządku obrad o uchwałę potępiającą fałszowanie historii przez kanclerza Niemiec
– wskazał.
Podkreślił, iż "dość niemieckiej bandyterki historycznej wymazywania z historii mapy cierpienia narodu polskiego". Przypomniał także, że "wojna zaczęła się w 1939, a nie w 1941. - wojna zaczęła się od bombardowania Wielunia, a nie w 1941 roku od ataku Niemiec na Rosję".
Sprowadzanie największej hekatomby w dziejach do czteroletniego epizodu to nie jest niefortunny skrót myślowy. To potwarz rzucona w twarz każdemu Polakowi i deptanie grobów naszych przodków. Żądamy prawdy historycznej, a nie sowieckiej propagandy z ust lidera Niemiec. Mam nadzieję, że przynajmniej w tej sprawie większość rządząca zagłosuje ‘za'
– podsumował.