Premier Donald Tusk podpisał w środę pierwszy z dokumentów dot. najnowszych nominacji asesorów. To - zdaniem szefa rządu - dopiero umożliwi im legalne podjęcie obowiązków.
Chodzi o dokumenty nominacji asesorskich wręczonych w lipcu przez prezydenta Karola Nawrockiego. Te dalej zostały przez prezesów odpowiednich sądów przesłane do Krajowej Rady Sądownictwa, a KRS przekazała je do kancelarii premiera.
Premier mówił na środowej konferencji, że stało się tak ponieważ, prezydent „wręczył nominacje asesorom, ale wcześniej nie wypełnił konstytucyjnego obowiązku, jakim jest uzyskanie kontrasygnaty premiera”.
Inaczej na sprawę patrzy Kancelaria Prezydenta. Jej szef Zbigniew Bogucki odpowiedział Tuskowi, podnosząc brak potrzeby kontrasygnaty premiera przy ww. nominacjach. Wytłumaczył to premierowi i jego otoczeniu w kilku punktach.
„Pańskie podpisy na powołaniach asesorów, które asesorzy odebrali już wcześniej z rąk Prezydenta Nawrockiego, to nie kontrasygnata - nie mają żadnego znaczenia prawnego”
- rozpoczął wpis, przyznając dalej, że to „podpisy bezwarunkowej kapitulacji wobec wyłącznej, konstytucyjnej prerogatywy Prezydenta RP, potwierdzonej wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego”.
„Nie wiem kto Panu Premierowi podpowiada, czy minister Waldemar Żurek czy też ktoś inny bez podstawowej wiedzy. Zachęcam, żeby w przyszłości nie słuchać tych doradców, ponieważ ośmieszają Pana, a Pan w konsekwencji ośmiesza zaszczytny urząd Prezesa Rady Ministrów” – zadrwił.
W sześciu punktach uzasadnił bezużyteczność podpisu premiera pod nominacjami asesorskimi:
- Po pierwsze nawet kiedy jeszcze zwyczajowo była udzielana kontrasygnata odnośnie powołania asesorów, to podpis Premiera był składany na POSTANOWIENIU Prezydenta, a nie na indywidualnych aktach powołania, które kontrasygnowane nie były NIGDY. To elementarz.
- Po drugie art. 106 i § 1. ustawy o ustroju sądów powszechnych jednoznacznie stanowi: "asesorów sądowych mianuje Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej na czas nieokreślony, na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa". Ani słowa nie ma o kontrasygnacie.
- Po trzecie brak obowiązku kontrasygnaty potwierdził swoim wyrokiem 25 czerwca 2026 r. Trybunał Konstytucyjny, a wyrok ten jest dopełnieniem wyroku TK z 2007 r. Oba orzeczenia wskazują, że niedopuszczalny jest udział władzy wykonawczej, czy to wcześniej Ministra Sprawiedliwości powołującego asesorów, czy to Premiera udzielającego kontrasygnaty, w powoływaniu przedstawicieli władzy sądowniczej, ponieważ zagraża to niezawisłości asesorów, a jedynym organem do tego uprawnionym jest Prezydent RP.
- Po czwarte do swojej chorej teorii ,,spisku" przeciwko Panu, oprócz Prezydenta (który nie kierował wniosku do TK odnośnie sprawy kontrasygnaty i nie uczestniczył w tym postępowaniu) oraz Trybunału Konstytucyjnego, dołączyć musi Pan jeszcze Sąd Najwyższy, bo wniosek do TK skierowała Pierwsza Prezes SN.
- Po piąte wymuszanie na asesorach przedkładania aktów powołań do neokontrasygnaty, jest niedopuszczalną formą nacisku na władzę sądowniczą w celu wymuszenia posłuszeństwa wobec władzy wykonawczej i antydemokratyczną, bezprawną ingerencją w niezawisłość. W przyszłości takie działania rządzących muszą być osądzone prawnokarnie oraz w zakresie odpowiedzialności konstytucyjnej.
- Po szóste nadal, tak jak do tej pory próbuje Pan dzielić asesorów sądów powszechnych i asesorów sądów administracyjnych (pierwszych Pan uznaje, a drugich nie, tylko z uwagi na Pana widzimisię). Na szczęście po wyroku Trybunału i decyzji Prezydenta pańskie stanowisko nie ma już żadnego znaczenia.
„Zamiast składać nic nieznaczące podpisy na aktach powołania asesorów, na których zawsze był tylko podpis Prezydenta RP, zachęcam żeby znalazł Pan odwagę wypełnić swój obowiązek faktycznej kontrasygnaty pod postanowieniem Prezydenta dotyczącym odebrania Orderu Orła Białego Prezydentowi Ukrainy” - podsumował Bogucki.
Panie Premierze @donaldtusk, pańskie podpisy na powołaniach asesorów, które asesorzy odebrali już wcześniej z rąk Prezydenta Nawrockiego, to nie kontrasygnata - nie mają żadnego znaczenia prawnego. To jedynie tyleż dramatyczna co nieudolna próba wyjścia z prawnej matni, którą Pan…
— Zbigniew Bogucki🇵🇱 (@BoguckiZbigniew) August 5, 2026