Prezydent Karol Nawrocki w czwartek ogłosił weto wobec rządowej ustawy wdrażającej unijną pożyczkę SAFE, której domagali się rządzący na czele z premierem Donaldem Tuskiem. Szef rządu już zapowiedział, że będzie dążył do pożyczki za wszelką cenę, nawet obchodząc prezydenckie weto.
Co tak naprawdę znajduje się w projekcie SAFE? O to w porannej audycji Radia Republika pytany był wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak (Konfederacja). Miał on okazję zapoznać się z załącznikiem, którego opinia publiczna nie może poznać. Są tam zapisane różne wydatki...
Czy te wydatki tworzą zdolności obronne? - zapytał prowadzący audycję Adrian Stankowski.
- Na podstawie tego załącznika z wniosku o środki SAFE nie da się odpowiedzieć na pytanie - wskazał Bosak, wskazując, że treści, jakie znajdują się w tym załączniku są ogólnikowe. - Nie da się powiedzieć, jakie z tego powstaną zdolności - powtórzył.
A co tak naprawdę znajduje się w załączniku do SAFE? Krzysztof Bosak zdradził to na antenie radia Strefy Wolnego Słowa.
"Są takie zamiary wydatkowe, są opisane programy, jakie rząd chciałby zrealizować. Nawet przy tych zamiarach nie są zapisane kwoty, kwoty są zapisane w osobnych tabelach, mają być negocjowane" - stwierdził wicemarszałek Sejmu, przypominając, że dokument ma status "zastrzeżone".
Zdaniem Bosaka, "obronność i bezpieczeństwo to obszar, w którym można przepalić środki i nie uzyskać progresu".
Wicemarszałek Sejmu zwrócił także uwagę na poziom debaty o pożyczce SAFE. Jak stwierdził, obie strony sporu politycznego w Sejmie obrzucały się mocnymi słowami. "Do niczego to nie doprowadzi" - podkreślił.
Straszny to jest obraz, podczas gdy chodzi o zadłużenie naszego państwa na jeszcze większą skalę, gdzie i tak jesteśmy bardzo mocno zadłużeni.
– uznał Bosak.