Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Co wiadomo po kilku dniach od pożarów? Tusk tylko w jednym przypadku "nie ma żadnych wątpliwości"

W dwóch miejscach w kraju, gdzie produkowane są elementy do dronów, doszło do pożarów. Premier Tusk oznajmił, że tylko w jednym przypadku "nie ma żadnych wątpliwości", że był to sabotaż. Co do drugiego "nie ma tego typu dowodów".

W miniony weekend w dwóch ośrodkach związanych z produkcją bezzałogowców wybuchły pożary.

Pierwsze informacje dotyczyły gaszenia ognia w hali produkcyjno-magazynowej w Lublinie. Firma JFG Composites to zakład produkujący elementy do budowy obiektów latających.

Po kilku godzinach media obiegła informacja o pożarze w zakładzie Grupy WB w Skarżysku-Kamiennej produkującym systemy bezzałogowe.

Nadal nie wiedzą?

Kilka dni po tych wydarzeniach Donald Tusk zabrał głos podczas posiedzenia rządu. 

Jeśli chodzi o pożary w dwóch zakładach - w Lublinie i w Skarżysku-Kamiennej - to w przypadku Skarżyska-Kamiennej nie ma żadnych wątpliwości, że doszło do celowego podpalenia, czyli do aktu sabotażu. W przypadku Lublina nie mamy tego typu dowodów, ale nie można wykluczyć, biorąc pod uwagę także charakter produkcji, że tam również doszło do celowego podpalenia 

- przekazał szef rządu.

Ta wypowiedź premiera wzbudziła duże emocje w sieci. Od razu pojawiły się komentarze, że nadal nie złapano sprawców próby wysadzenia torów na Lubelszyźnie. Podobnie wyglądała sytuacja po masowych wlocie dronów do Polski, a także wyjaśnianie innych przypadków związanych z działaniami sabotażowymi na terenie naszego kraju, jak choćby ogromny pożar Hali Marywilskiej.

 

Źródło: niezalezna.pl

NAJNOWSZE Polityka