Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Brał pieniądze, ale pojawiał się tylko na głosowaniach. Kulisy "pracy" Czarzastego w speckomisji ds. służb

Wszyscy posłowie zasiadający w komisji ds. służb specjalnych, poza Włodzimierzem Czarzastym, wystąpili o dostęp do informacji „ściśle tajne”. Co więcej, Czarzasty brał udział tylko w głosowaniach, na merytorycznych posiedzeniach praktycznie się nie pojawiał – wynika z rozmów, jakie Niezalezna.pl przeprowadziła z kilkoma posłami tej komisji. Za co brał więc dodatkowe pieniądze od Sejmu?

Czarzasty zasiadał w komisji od listopada 2023 roku do grudnia 2025 roku. Nie wystąpił w tym czasie z wnioskiem o dostęp do informacji „ściśle tajne”.

Jak się dowiedzieliśmy, był jedynym z parlamentarzystów zasiadających od 2023 lub 2024 roku w komisji, którzy tego nie uczynili. Wszyscy inni otrzymali poświadczenie. 

Zapytaliśmy kilku posłów (chcących zachować anonimowość – red.), jak wyglądała „praca” Czarzastego w komisji ds. służb.

Przychodził tylko na głosowania

Pojawiał się praktycznie tylko na głosowaniach. Głosujemy przeważnie opinie, dezyderaty, czy rozporządzenia – nie wymaga to dostępu do informacje ściśle tajnych. Nie pamiętam, aby choć raz brał udział w merytorycznych posiedzeniach lub ich fragmentach

– twierdzi jeden z parlamentarzystów.

Podobnie zapamiętali „aktywność” Czarzastego inni posłowie. 

Nie zabierał głosu praktycznie w ogóle. Nie przypominam sobie jego jakiejkolwiek inicjatywy, czy zapytania, praktycznie żadnej wypowiedzi. Rzeczywiście, jak mnie pan pyta, pojawiał się dopiero na głosowaniach. Tłumaczyłem to sobie tym, że był jednocześnie wicemarszałkiem Sejmu, ważną postacią w rozmowach koalicyjnych, miał więc inne obowiązki

– relacjonuje jeden z nich.

Nieprawdziwe są opowieści, że Czarzasty wychodził w newralgicznych momentach, gdy zaczynano omawiać tematy „ściśle tajne”.

Nie musiał nigdzie wychodzić, bo po prostu nie przychodził. Zjawiał się na głosowaniach, gdy było wiadomo, że nie ma już tego problemu

– zauważa jeden z posłów komisji. 

Dodatkowa kasa

W Sejmie posłowie zasiadający w komisji ds. specsłużb są szczególnie uprzywilejowani. Otrzymują dodatek w wysokości 10 proc. uposażenia za udział w jej posiedzeniach. To daje ok. 1400 zł więcej za miesiąc.

Czy Czarzastemu chodziło tylko o pieniądze?  Bo po co inaczej narażałby się na obecną sytuację, w której musi się tłumaczyć z tego, że nie wystąpił o dostępy, jednocześnie mając dziwne powiązania? Może chciał być zbyt chytry?

– zastanawia się jeden z jego byłych kolegów z komisji.  

Źródło: Niezależna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane