Tajemnice sędziego, agenta Łukaszenki » więcej w Gazecie Polskiej! CZYTAJ TERAZ »

Było dużo krzyku, a "hit" okazał się fake newsem. Zmiany w polskim prawie były od dawna szykowane

"Gigantyczne koszty przeprosin prowadzą do tamowania wolności słowa. Są zastraszaniem uczestników dyskursu publicznego i mają na celu paraliżowanie debaty. Sprowadzają się faktycznie do konfiskaty dorobku całego życia człowieka. Narusza to konstytucyjne gwarancje przysługujące każdemu obywatelowi" - podkreśliło Ministerstwa Sprawiedliwości tłumacząc zmiany w polskim prawie. Resort przypomina, że nowelizacja Kodeksu postępowania cywilnego jest kompleksowa i w żaden sposób nie jest związana ze sprawą procesu z udziałem Jarosława Kaczyńskiego. Padły konkretne daty, które demaskują fake newska, jakim ekscytowały się niektóre media.

Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

W czwartek Sejm przyjął nowelizację Kodeksu postępowania cywilnego, dotyczącą m.in. postępowań ws. naruszenia dóbr osobistych. Zgodnie z nią, jeżeli pozwany nie opublikuje przeprosin, sąd będzie mógł nakazać ich opublikowanie na łamach ogólnodostępnego Monitora Sądowego i Gospodarczego na koszt pozwanego. Treść oświadczenia będą mogły powielać inne media. Sąd będzie mógł również nałożyć na pozwanego do 15 tys. zł grzywny.

Natomiast Wirtualna Polska napisała: "prawnicy uważają, że jest to skrojone pod potrzeby Jarosława Kaczyńskiego, któremu - jak sam twierdził - grozi konieczność sprzedaży domu".

Chodzi o sprawę byłego szefa MSZ, a obecnie europosła Radosława Sikorskiego, który pozwał Kaczyńskiego za stwierdzenie szefa PiS o blokowaniu przez niego działań w zakresie wyjaśnienia przyczyn katastrofy smoleńskiej. W wywiadzie padło sformułowanie Kaczyńskiego o "zdradzie dyplomatycznej".

Informacje, jakoby nowelizacja Kpc została przygotowany w związku ze sprawą prezesa PiS, zdementował resort sprawiedliwości. MS zwróciło uwagę, że "informacja, że Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa nieprawomocnie przyznał Radosławowi Sikorskiemu od prezesa Jarosława Kaczyńskiego ogromną kwotę 708 480 zł w celu pokrycia kosztów opublikowania przeprosin na portalu Onet, ukazała się na początku grudnia 2022 r. Natomiast prace nad nowym przepisem Kpc dotyczącym zasad publikowania przeprosin zostały podjęte wiele miesięcy wcześniej".

Z przedstawionego przez MS kalendarium wynika, że 25 kwietnia 2022 r. został przygotowany w resorcie wstępny projekt, który zakładał nowelizację wspomnianego artykułu; 5 maja ub.r. projekt został przyjęty na spotkaniu w resorcie. 9 czerwca, na etapie rozpatrywania projektu przez Stały Komitet Rady Ministrów, dodano autopoprawkę, a 23 czerwca Stały Komitet Rady Ministrów przyjął projekt. Rada Ministrów - dodano - przyjęła projekt noweli 6 września ub. roku, a 27 września trafił on do Sejmu.

"Jak widać, poprawka w sposób oczywisty nie mogła wynikać z sądowego orzeczenia w sprawie prezesa Jarosława Kaczyńskiego. O orzeczeniu tym było bowiem wiadomo dopiero na początku grudnia 2022 r."

- czytamy w komunikacie.

Resort wskazał, że nowe rozwiązanie w postępowaniach dotyczących naruszenia dóbr osobistych jest elementem kompleksowej nowelizacji Kodeksu postępowania cywilnego i wprowadza zasadę uniwersalną dla wszystkich tego rodzaju spraw. "Jeżeli pozwany nie opublikuje w odpowiednim terminie stosowanej treści przeprosin, sąd będzie mógł nakazać ich opublikowanie na łamach ogólnodostępnego Monitora Sądowego i Gospodarczego. Koszty publikacji oświadczenia w Monitorze pokryje pozwany. Treść oświadczenia będą mogły w całości powielać inne media z podaniem źródła publikacji. Sąd będzie mógł również nałożyć na pozwanego do 15 tys. zł grzywny. To kwota jak najbardziej adekwatna, biorąc pod uwagę sumy zadośćuczynienia zasądzane przez sądy np. od morderców" - czytamy.

Zdaniem MS "absurdem i wielką niesprawiedliwością jest to, że za zabójstwo sąd orzeka 10 tys. zł zadośćuczynienia, a za słowo praktycznie konfiskuje cały majątek".

Jako przykład MS podało sprawę z października 2022 r., gdy Sąd Okręgowy w Warszawie nakazał prof. Andrzejowi Zybertowiczowi opublikowanie przeprosin za ocenę historycznego wydarzenia, jakim były obrady Okrągłego Stołu w 1989 r. "Przeprosiny miały być opublikowane w Gazecie Wyborczej, a ich koszt szacowano na kwotę od 1,2 do 1,5 mln zł, co byłoby formą skrajnej szykany” - wskazał resort.

"W istocie gigantyczne koszty przeprosin prowadzą do tamowania wolności słowa. Są zastraszaniem uczestników dyskursu publicznego i mają na celu paraliżowanie debaty. Sprowadzają się faktycznie do konfiskaty dorobku całego życia człowieka. Narusza to konstytucyjne gwarancje przysługujące każdemu obywatelowi. Stąd inicjatywa uregulowania tego problemu podjęta przez Ministerstwo Sprawiedliwości na długo przed sprawą prezesa Jarosława Kaczyńskiego"

- podkreślił resort.

O tym, że sąd nieprawomocnie przyznał Radosławowi Sikorskiemu od prezesa PiS "kwotę 708.480 zł na pokrycie kosztów opublikowania przeprosin w serwisie Onet", poinformował 1 grudnia ub. roku mecenas Jacek Dubois. W wywiadzie dla "Gazety Polskiej" Jarosław Kaczyński powiedział, że nie ma takich pieniędzy. "Będę zmuszony sprzedać dom, nawet nie wiem, czy to wystarczy, bo jestem właścicielem jednej trzeciej domu, w którym mieszkam" – dodał.

Rzecznik PiS Rafał Bochenek w poniedziałek mówił, że "łączenie prywatnej sprawy prezesa Jarosława Kaczyńskiego ze zmianą przepisów w Kodeksie postępowania cywilnego jest nieuzasadnione". "Nie ma to żadnego związku. Aby przeciąć wszelkie spekulacje w Senacie nasi senatorowie zgłoszą poprawkę, która dookreśli, iż te przepisy będą stosowane do postępowań, które rozpoczną się dopiero w przyszłości. Niech politycy Platformy Obywatelskiej nie mierzą nas swoją miarą" - podkreślił Bochenek.

 



Źródło: niezalezna.pl, pap

 

#PiS #MS #PO #Jarosław Kaczyński #nowelizacja

prenumerata.swsmedia.pl

Telewizja Republika

sklep.gazetapolska.pl

Wspieraj Fundację Niezależne Media

Chcesz skomentować tekst? Udostępnij treść i skomentuj w mediach społecznościowych.
Wczytuję ocenę...
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo