Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Dziennikarze prześladowani przez rząd 13 grudnia. Poseł Suski: “atmosfera w Polsce zaczyna przypominać PRL”

Odnosząc się do zainicjowanej przez portal Niezależna.pl akcji informowania opinii międzynarodowej o represjach rządu Donalda Tuska wymierzonych w dziennikarzy i media nieprzychylne władzy, poseł Marek Suski podkreślił, że należy “zasypywać różne instytucje tego typu informacjami i zachęcać obywateli, żeby takie informacje przesyłali”. - Dzisiaj “ścieżek zdrowia” jeszcze nie ma, ale ta władza zaczyna już iść tą samą koleiną. Tym bardziej, że różni towarzysze z tamtych czasów wracają, a oni - patrząc chociażby na to jak się zachowuje Czarzasty - nie zmienili myślenia - ocenił polityk Prawa i Sprawiedliwości.

W związku z intensyfikacją represji rządu koalicji 13 grudnia wobec konserwatywnych i niezależnych od władzy dziennikarzy portal Niezależna.pl zorganizował akcję polegającą na informowaniu polityków i instytucji międzynarodowych o krytycznej sytuacji wolnych mediów w Polsce.  

>> KLIKNIJ TUTAJ I ZOBACZ SZCZEGÓŁY NASZEJ AKCJI <<  

Zdaniem Marka Suskiego, z którym rozmawiał portal Niezależna.pl “atmosfera w Polsce zaczyna przypominać PRL”. - Mamy do czynienia z prześladowaniami opozycjonistów, każdy, kto skrytykuje władzę jest niewygodny. Wówczas kacyk partyjny był nietykalny, był ponad prawem, a ci którzy śmieli się odezwać, skrytykować mieli różnego rodzaju kłopoty. Od publicznego szkalowania, wyzywania – jak chociażby po wypadkach czerwcowych (w Radomiu w 1976 r.) – od warchołów, do “ścieżek zdrowia” i wsadzania do więzień - przypomniał polityk.  

- Dzisiaj “ścieżek zdrowia” jeszcze nie ma, ale ta władza zaczyna już iść tą samą koleiną. Tym bardziej, że różni towarzysze z tamtych czasów wracają, a oni - patrząc chociażby na to jak się zachowuje Czarzasty - nie zmienili myślenia

- dodał. 

Marek Suski ocenił, że obecnie w Polsce “atmosfera jest zła” i “zdecydowanie gorsza niż za pierwszego Tuska”. - Wtedy tylko wyrywali laptopy, a teraz nachodzą po domach i skuwają w kajdanki ludzi niewinnych. A dziennikarzy, którzy obnażają łajdactwa tej bandy, która dzisiaj rządzi wsadza się do aresztu pod byle pretekstem - tłumaczył. 

Obserwuj Niezalezna.pl w Google! Wejdź na nasz profil, a następnie kliknij „Obserwuj w Google”

Podkreślił, że “na świecie” zaczęto dostrzegać co się dzieje w Polsce, a dowodem na to jest jego zdaniem przyznawanie azylów politycznych “tym, którzy mieli trafić do więzienia”. - Miałem ostatnio możliwość spotkania z różnymi zagranicznymi przedstawicielami. I publicznie tego nie mówią, ale w rozmowach prywatnych pytają “co się u was dzieje?” i są zaniepokojeni - relacjonował. 

 

Suski wskazał na skandaliczne według niego działania zarządzających prokuraturą oraz większości sejmowej. - Umarza się sprawy dotyczące niewygodnych postępowań dla dzisiejszej władzy, blokuje się wnioski o umorzenie immunitetów dla swoich, wyzywa się nas od najgorszych, kiedy np. pytamy marszałka, kiedy będzie wniosek o odwołanie pani Wielichowskiej - wyliczał polityk PiS.  

- Trzeba informować, bo jak tamta kamaryla była w opozycji, to donosili i blokowali pieniądze. A dzisiaj jest sytuacja tego rodzaju, że my jesteśmy w opozycji i widzimy, jak niszczy się wolność słowa i demokrację. A Unia Europejska podobno o te wartości bardzo dba, choć na razie mają jakieś bielmo na oczach. Niedowidzą co się dzieje, uważają, że metodami niedemokratycznymi można przywracać demokrację, która tak naprawdę nigdy przez rząd Prawa i Sprawiedliwości nie została obalona

- przekonywał. 

Marek Suski zaznaczył, że zainicjowane przez portal Niezależna.pl “oficjalne składanie tego rodzaju informacji będzie musiało wywołać jakąś reakcję”. - Albo będzie kolejne milczenie, zamykanie oczu i brak reakcji, co będzie jednoznacznie świadczyło o poparciu tych działań przez brukselsko-niemiecką administrację. A jeżeli będzie jakaś odpowiedź, to będzie bardzo ciekawe, jak oni to wytłumaczą. Obawiam się, że unikną odpowiedzi, albo odpowiedzą zdawkowo. Ale oczywiście trzeba pisać, choć pewnie będzie atak, że krytykujemy Unię, a jednocześnie się do niej skarżymy. Uważam jednak, że trzeba to robić, bo oni twierdzą, że są Europejczykami polskiego pochodzenia. Trzeba zasypywać różne instytucje tego typu informacjami i zachęcać obywateli, żeby takie informacje przesyłali - podsumował polityk PiS. 

 

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polityka