Walczmy o bohatera
Białoruski dyktator Alaksandr Łukaszenka ułaskawił w weekend kolejną grupę więźniów politycznych. Znalazł się w niej m.in. mąż liderki tamtejszej opozycji Siarhiej Cichanouski.
Białoruski dyktator Alaksandr Łukaszenka ułaskawił w weekend kolejną grupę więźniów politycznych. Znalazł się w niej m.in. mąż liderki tamtejszej opozycji Siarhiej Cichanouski.
Blisko 19 lat Warszawą rządzi Platforma Obywatelska. Najpierw prezydentem była Hanna Gronkiewicz-Waltz, którą niespełna siedem lat temu zastąpił Rafał Trzaskowski, wiceprzewodniczący PO. Mimo że za aferę reprywatyzacyjną odpowiedzialność ponosi głównie jego poprzedniczka, to właśnie pod jego nosem co rusz wybuchają kolejne skandale korupcyjne.
Najbliższy szczyt NATO w Hadze będzie zwycięstwem Donalda Trumpa. Państwa członkowskie przyjmą zobowiązanie 5 proc. PKB na obronę. 3,5 proc. od każdego kraju NATO zostanie przeznaczone na wydatki wojskowe, a pozostałe 1,5 proc. na inne działania związane z obronnością.
W momentach najgorszych nawet nagonek nikomu nie przychodziło do głowy, by naśmiewać się z opozycji.
Jakiś czas temu spotkałem członka poznańskiej PO. Narzekał, że polityka chamieje, także w jego ugrupowaniu. „Wyobrażasz sobie, żeby Rafał Grupiński albo Waldy Dzikowski (wieloletni parlamentarzyści z Poznania) poszli na plac Wolności i wykrzykiwali do ludzi wulgaryzmy? Przyznasz, że to niewyobrażalne, bo to ludzie na pewnym poziomie. A Szłapka nie ma takich oporów i to on będzie robił karierę, gorsze wypiera lepsze” – narzekał.
Zastanawiam się, czy Adam Szłapka, który właśnie został wepchnięty przez Donalda Tuska na polityczną minę, będzie nam wyjaśniał, skąd planowane od lipca podwyżki ogrzewania z sieci ciepłowniczej.
Na polskiej prawicy coraz częściej słychać głosy współczucia dla Iranu – kraju, który dziś sam doświadcza trudnych chwil z powodu starcia z Izraelem. Sprzeciw wobec eskalacji przemocy gdziekolwiek na świecie jest poniekąd naturalny.
Donald Tusk piastuje stanowisko premiera od 18 miesięcy, a już większość ankietowanych Polaków chce, żeby opuścił fotel szefa rządu. Równocześnie cały gabinet Tuska jest najgorzej ocenianym rządem od wielu lat. Trzeba przyznać, że to poniekąd nadzwyczajne osiągnięcie – ale szkoda Polski.
Za pomocą tysięcy głupawych artykulików, czepiających się ubioru, zachowania czy gestów Nawrockiego bądź Pierwszej Damy, Onety czy „Fakty” będą sukcesywnie budować wobec nich pogardę, starać się delegitymizować ich status.
Na stronie Polski 2050 znaleźć możemy bardzo ciekawy dokument, zatytułowany „12 gwarancji Trzeciej Drogi”. Czego tam nie ma: „Prosty i stabilny system podatkowy; dobrowolny ZUS dla przedsiębiorców; 6% PKB na edukację; koniec kolejek do lekarzy specjalistów; rodzinny PIT; „Kobiety, do przodu!” (bez rozwinięcia); koniec niekontrolowanego napływu żywności z Ukrainy; tani prąd i czyste powietrze; asystent osobisty dla niepełnosprawnych; mieszkania w dobrej cenie i akademiki za złotówkę; „państwo jako uczciwy pracodawca”; 50% wydatków na modernizację armii w polskich zakładach.
To, co dziś obserwujemy, jest jedynie zasłoną dymną. Odciąganiem uwagi. Prawica już dziś musi gotować się do wyborów.
Dwie Polski. Jak pisał po tragedii smoleńskiej Jarosław Marek Rymkiewicz: „jedna chce się podobać na świecie”, a druga to „ta, którą wiozą na lawecie”. Dwie Polski i dwa światy, co pokazały ostatnie dni.
Czasem ludziom zdarza się powiedzieć więcej, niżby chcieli, i takie momenty mają nieoceniony wpływ na politykę. Właśnie przydarzyło się to Szymonowi Hołowni. Marszałek Sejmu niby ze zrozumieniem odniósł się do składania protestów przez sztab Rafała Trzaskowskiego, ale równocześnie przestrzegał przed próbą „odwrócenia wyniku wyborów”.
Wyborcy Rafała Trzaskowskiego – niepogodzeni z wynikiem wyborów – masowo złożyli protesty wyborcze. Ilość nie przeszła jednak w jakość. Prawdopodobnie duża ich część nie zostanie rozpatrzona w związku z niechlujnym, niespełniającym wymogów formalnych charakterem.
Po przegranych wyborach Donald Tusk bardzo chciał poczuć się choć na chwilę zwycięzcą. Dlatego złożył w Sejmie wniosek o wotum zaufania dla swojego rządu, które oczywiście uzyskał. Sytuacja w polskiej polityce jest dziś bardzo chaotyczna, również na skutek podważania wyników wyborów, a ferment prowadzić może do niekontrolowanych, wręcz desperackich ruchów. Możemy spodziewać się natężenia konfliktów w obozie władzy.
Wspólne rosyjsko-białoruskie manewry Zapad-2025 dopiero we wrześniu.
Znajomi – kompletnie niezwiązani na co dzień z polityką – coraz częściej pytają mnie, czy dojdzie do unieważnienia wyników wyborów.
W Waszyngtonie odbyła się parada wojskowa z okazji 250. rocznicy powstania armii USA.