Pacjent też człowiek
Panuje uzasadnione powszechne przekonanie, że ochrona zdrowia jest ciężko chora. Aby ją uzdrowić, należy spełnić kilka warunków.
Panuje uzasadnione powszechne przekonanie, że ochrona zdrowia jest ciężko chora. Aby ją uzdrowić, należy spełnić kilka warunków.
Sekretarz generalny NATO Mark Rutte w wywiadzie dla „New York Timesa” stwierdził, że trzecia wojna światowa rozpocznie się od wspólnych ataków Chin i Rosji, przy czym to Pekin będzie dominujący.
Niemieckie media rozpisują się o „fali antyniemieckich nastrojów” w Polsce, zarzucając nam szowinizm. I, jak zwykle, zakłamują rzeczywistość.
Nawet z tak poważnej i dotykającej większość Polaków sytuacji, jaką jest zagrożenie powodziowe, premier Donald Tusk potrafi zrobić polityczną hucpę. Reporterzy Republiki nie zostali wczoraj wpuszczeni na sztab kryzysowy w związku z zagrożeniem powodziowym. Brzmi znajomo, prawda?
Premier Donald Tusk ogłosił, że Straż Graniczna i policja mają „twardo reagować” na incydenty na granicy, co trudno odczytać inaczej niż zapowiedź walki z Ruchem Obrony Granic i obywatelami, którzy angażują się we wspieranie polskich służb.
Klubowe mistrzostwa świata rozgrywane w USA dobrze się ogląda, ale są poważnym wyzwaniem dla zdrowia piłkarzy. Od lat zawodnicy skarżą się, że międzynarodowe federacje nie zajmują się niczym innym, jak tylko przeliczaniem pieniędzy i dopinaniem terminarza – do tego stopnia, że gracze nie mają kompletnie czasu na regenerację.
To, co dziś dzieje się gospodarczo w Polsce, umyka analitykom i politykom. Trzeba nazwać to wprost: jesteśmy przed najgorszą burzą gospodarczą od lat. Prawo i Sprawiedliwość już dziś musi myśleć nad zderzakami. I to nie wedle narodowo-liberalnych reguł.
Kolejne dni przynoszą nie tylko kolejne ataki na naszą zachodnią granicę, lecz i na tych, którzy z użyciem dostępnych, legalnych środków próbują ją chronić. Polskie władze i kontrolowane przez nie media oszukują nas, że nic złego się nie dzieje, a jedynym zagrożeniem jesteśmy my sami.
Najpierw udawali, że tematu w ogóle nie ma, później bagatelizowali, że zdarzają się pojedyncze przypadki, wszystko jest pod kontrolą, a problemem jest Ruch Obrony Granic. Teraz przywraca się rzekomą kontrolę na niemieckiej granicy, a tak w ogóle to Niemcy mają prawo wwozić nam nielegalnych przybyszy.
Żyjemy w czasach powszechnego hejtu. Lejącego się strumieniami, zwłaszcza w mediach społecznościowych. Opluwane i obrażane są symbole narodowe, największe postaci historii naszego kraju, mniej zamożni obywatele, mieszkańcy wsi i mniejszych miejscowości, wyborcy spoza „uśmiechniętego” nurtu.
Są narody legalne i nielegalne. Jaśnie oświecona Bruksela posiada wykaz tych i tamtych. Legalny naród może wybrać prezydenta. Nielegalny może tylko popiskiwać, jego prezydent i tak będzie nielegalny, czyli fikcyjny.
Przedstawiciele rządu i prorządowych mediów wręcz zapluwają się w atakach na Ruch Obrony Granic. Porównują Polaków zaangażowanych w inicjatywę do „faszystowskich bojówek”, snują opowieści o rzekomych aktach przemocy dokonywanych przez ROG.
W nocy z 29 na 30 czerwca 1988 roku w Warszawie został ciężko pobity na warszawskiej ulicy socjolog i doradca NSZZ „Solidarność” prof. Jan Strzelecki. Znaleziono go nieprzytomnego nieopodal mostu Śląsko-Dąbrowskiego. Nie odzyskawszy przytomności, zmarł w szpitalu.
Najwyższy duchowny szyicki Iranu, Wielki Ajatollah Naser Makarem Shirazi, wydał dekret religijny przeciwko prezydentowi Donaldowi Trumpowi i premierowi Izraela Beniaminowi Netanjahu.
Donald Tusk po błędach, które już popełnił, może zrobić tylko to, co uskuteczniają w podobnych sytuacjach wytrawni szachiści – spowalniać marsz oponentów do zwycięstwa i liczyć na ich błędy. A będzie to robił bezwzględnie, nie zważając zupełnie na dobro państwa.
Po prawicowej stronie termin „III RP” oznacza coś zatęchłego i niesprawiedliwego. To system polityczno-społeczny, który cechuje się kastowością, tym, że role zostały rozpisane i „resortowe dziecko” czuje się fantastycznie. Można jednak na to patrzeć inaczej.
„To jest dziecinada, niepoważne zachowanie” – tak parę tygodni temu w „Rzeczpospolitej” komentował zamiary prezydenta Karola Nawrockiego, by korzystać z prywatnej ochrony Grom Group, anonimowy funkcjonariusz Służby Ochrony Państwa. No i po spotkaniu Hołowni u Bielana i przecieku do mediów wiemy już, kto jest niepoważny i kto uprawia dziecinadę.
Musimy pamiętać, żeby – nieważne jak będą nas prowokować – nigdy nie stoczyć się do ich poziomu.