Komisja Stróżyka w likwidacji
Zaledwie rok „pracowała” komisja Jarosława Stróżyka, która w teorii miała badać rosyjskie i białoruskie wpływy, a w praktyce była pałką zmontowaną na prawicę. Efekty? Żadne – jedna wielka kompromitacja.
Zaledwie rok „pracowała” komisja Jarosława Stróżyka, która w teorii miała badać rosyjskie i białoruskie wpływy, a w praktyce była pałką zmontowaną na prawicę. Efekty? Żadne – jedna wielka kompromitacja.
Prognozy nie są zbyt optymistyczne. I nie chodzi wcale o pogodę za oknem, lecz o dalszy przebieg wojny hybrydowej, którą rosyjski reżim Władimira Putina uderza w Polskę i wschodnią flankę NATO z wykorzystaniem Białorusi. Ukraiński wywiad, z wiadomych względów monitorujący sytuację w reżimie Alaksandra Łukaszenki, ostrzega, że Mińsk gromadzi gigantyczną falę nielegalnych imigrantów z Afryki i Bliskiego Wschodu.
Prezes Jarosław Kaczyński ma pierwsze od lat prawdziwe wakacje. Tak się bowiem złożyło, że prorządowi komentatorzy i politycy obozu władzy chwilowo znaleźli sobie inny cel ataków. Od kilku dni w centrum uwagi jest marszałek Szymon Hołownia. Ostatnio cały obóz rządzący obruszyła wypowiedź o zamachu stanu. – Po co to mówić? – oburzyła się Katarzyna Kolenda-Zaleska i nagle przypomniała sobie, że słowa mają znaczenie.
Silni razem, lekko ostatnio zdezorientowani, a nawet czasem obrażeni na samego premiera Tuska, mają swoje pierwsze święto. Piszą na portalu X, że wreszcie zaczynają się rozliczenia z „faszystowskim PiS”, publikują też karykatury, na których ex-sędzia Żurek jako dość opływowy superbohater za fraki wyprowadza skądś Jarosława Kaczyńskiego i Zbigniewa Ziobrę. Sukces jest jednak dość umiarkowany, ogranicza się bowiem do tego, że żona prezesa Trybunału Konstytucyjnego została bez podania przyczyn odwołana ze stanowiska prezes sądu w Sosnowcu na trzy miesiące przed upływem kadencji. Jak widać, mamy tu do czynienia ze wzorcem odpowiedzialności nie tyle zbiorowej, co znanej z reżimów totalitarnych, choć oczywiście w dużo łagodniejszej wersji, odpowiedzialności rodzinnej.
Szymon Hołownia jest dla mnie postacią dramatyczną – starczyło mu odwagi, by się zbuntować i doprowadzić do zaprzysiężenia Karola Nawrockiego, ale raczej mu jej zabraknie, by obalić Donalda Tuska.
Donald Trump oznajmił, że jest rozczarowany Władimirem Putinem, który nie chce zakończenia wojny na Ukrainie, i że skraca termin na osiągnięcie porozumienia pokojowego z 50 do 10–12 dni, w przeciwnym razie będą nałożone sankcje wtórne, które zapowiedział wcześniej.
Gdybym był złośliwy, powiedziałbym, że pomysł na spotkanie z wyborcami w Pabianicach najpewniej podpowiedzieli Donaldowi Jarosław Kaczyński z Radosławem Foglem. Pewne jest jedno – jeśli Koalicja Obywatelska ma ochotę na „mocne” 15 proc. przed wyborami parlamentarnymi i niekorzystną dla siebie mijankę z Konfederacją, koniecznie powinna regularnie wysyłać premiera w teren.
Pojawia się coraz więcej pytań o stan zdrowia Donalda Tuska. Polacy widzą, że z szefem rządu dzieje się coś bardzo dziwnego: drżenie rąk, a nawet całego ciała, zacinanie się przy mówieniu, ewidentne gubienie wątków.
Na kilka dni przed 81. rocznicą wybuchu Powstania Warszawskiego, przy schodach prowadzących na kopiec Powstania powróciły drewniane krzyże upamiętniające bohaterów z 1944 r.
Od chwili rozpoczęcia wojny hybrydowej z Polską przez KGB-istów z Białorusi i Rosji regularnie atakowano funkcjonariuszy Straży Granicznej. Byli ofiarami agresji nie tylko ze strony imigrantów na granicy, lecz również polityków, publicystów i celebrytów III RP.
Senator Tommy Tuberville, republikanin z Alabamy, zauważył, że Amerykanie powoli odkrywają prawdę o planach Partii Demokratycznej, liberałów i radykalnej lewicy.
Podróże kształcą. W jednym z miast wschodniej Polski natknęłam się na peryferyjny sklepik, gdzie wszystko można kupić tanio, „już od 1 zł”, jak głosi reklama. Szukałam serwetek śniadaniowych. Obwieszona biżuterią sprzedawczyni, mówiąca z silnym wschodnim akcentem, wręczyła mi takie z dużym napisem na każdej: „Guten Appetit”. A następnie zapytała: „A maści pani nie chce?”.
Wbrew pozorom polityka jest do bólu przewidywalna. Żeby przykryć bieżące problemy lub jakieś powstałe zjawisko, sięga się po tzw. odgrzewane kotlety czy – jak kto woli – stare „hity”, by odwrócić uwagę społeczeństwa.
Moje uśmiechnięte źródła donoszą, że w Ministerstwie Aktywów Państwowych po powołaniu na fotel szefa resortu Wojciecha Balczuna zaczęło wrzeć. Z jego nominacji mocno niezadowolony jest Robert Kropiwnicki, wiceminister aktywów państwowych i legnicki baron Platformy Obywatelskiej.
„Pod szarym niebem” to inspirowana faktami, poruszająca opowieść o losach białoruskiej dziennikarki uwięzionej przez reżim.
Jednym z ważnych elementów, zatruwających nasze życie osobiste i społeczne, jest agresja. Agresję rodzi frustracja. A skąd w nas tyle frustracji? Jednym z jej głównych źródeł jest zazdrość.
Rekonstrukcja rządu, która miała wypaść okazale, unaoczniła znany fakt, jak krótka jest ławka Donalda Tuska. W dodatku premier musiał iść na kompromisy z koalicjantami. W końcu awansu doczekał się Radosław Sikorski, którego ambicje są ogromne, a teka wicepremiera jest najwyższym stanowiskiem, na które może obecnie liczyć.
Za rządów Zjednoczonej Prawicy samorządy były jednak ostrożniejsze ze swoimi proniemieckimi postawami. Teraz zaś jednocześnie w dwóch miastach wojewódzkich dochodzi do przeorientowania tożsamości narodowej.