Komu zadośćuczynienie?
Europejski Trybunał Praw Człowieka zaproponował zapłatę zadośćuczynienia dla byłego prezesa piramidy finansowej Amber Gold, by zrekompensować mu zbyt długie przebywanie w areszcie.
Europejski Trybunał Praw Człowieka zaproponował zapłatę zadośćuczynienia dla byłego prezesa piramidy finansowej Amber Gold, by zrekompensować mu zbyt długie przebywanie w areszcie.
11 listopada na nowojorskim ratuszu wszyscy będą mogli zobaczyć powiewające biało-czerwone flagi. Rada Miejska Nowego Jorku ustanowiła 11 listopada Dniem Niepodległości Polski w Nowym Jorku. W uchwale napisano, że 100 lat temu Polska odzyskała suwerenność po długim okresie zaborów. Inicjatorem uchwały, przyjętej jednogłośnie, był radny Robert Holden, który dzieciństwo spędził z Amerykanami polskiego pochodzenia.
Przesłuchanie Donalda Tuska w najmniejszym stopniu nie przypominało przesłuchania świadka przed śledczym organem państwa, jakim jest komisja sejmowa. W rzeczywistości obserwowaliśmy batalię o wizerunek, w której były premier starał się powtórzyć tzw. wariant posłanki Sawickiej i zaprezentować się jako ofiara politycznych ataków.
Obywatele RP, KOD Mazowsze i Ogólnopolski Strajk Kobiet planują kontrmanifestację przeciw Marszowi Niepodległości. Można domniemywać, że obchody stulecia odzyskania niepodległości zapamiętamy jako czas konfliktu. Czy należy nad tym załamywać ręce? Kolejne dekady III RP upłynęły pod dyktando nowo-starego establishmentu zrodzonego z jawnych i niejawnych porozumień między największymi beneficjentami transformacji.
W Bydgoszczy ponad połowa funkcjonariuszy prewencji poszła na zwolnienia – ucieszył się portal Wirtualna Polska, pisząc o ich proteście. Cóż, skoro do Bydgoszczy nie dotarła epidemia odry, oznacza to tyle, że stróże prawa masowo wyłudzili zwolnienia. Symulowali chorobę czy dali lekarzowi w łapę?
Sejm przegłosował obniżenie stawki podatku CIT dla przedsiębiorstw, których obrót nie przekracza 1,2 mln euro rocznie. Dotąd stawka dla firm z obrotem na tym poziomie wynosiła 15 proc., po nowelizacji ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych spadnie do 9 proc. Z jednej strony można się cieszyć z tego kierunku zmian. Mniejsze podatki dla firm są normą w krajach naszego regionu. To dobrze, że także w Polsce coś się w tej materii zmienia. Z drugiej jednak strony zasięg tych obniżek pozostaje niezadowalający.
Kilka lat temu na łamach miesięcznika „Nowego Państwa” bardzo dokładnie analizowaliśmy cel wprowadzenia na tzw. celebryckie salony osobnika o pseudonimie Nergal. Człowieka, który zupełnie otwarcie przedstawiał się jako swego rodzaju wyznawca szatana. Swoją artystyczną działalnością ów jegomość nie miał najmniejszych szans na wybicie się do poziomu autorytetu w lifestylowych mediach. Być może czułby uwielbienie dość osobliwej grupy odbiorców jego ryku, ale bez powszechnej rozpoznawalności.
O ludzka naiwności! – pomyślałem, słuchając szczebiotania mamusi, która zagadnięta przez reportera pod szkołą córki na temat „Tęczowego piątku” powiedziała, że popiera gejowską inicjatywę, argumentując to potrzebą akceptacji dla mniejszości i walką z dyskryminacją. „Komu to przeszkadza, co w tym złego?” – pytała retorycznie.
Uroczystość Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny sprzyjają głębszemu namysłowi nad życiem i nad stanem polskiej duszy. Niemiecki filozof i etyk Robert Spaemann wypowiedział kiedyś podczas swojego pierwszego pobytu w Polsce myśl, że istnieje związek między doświadczeniem człowieczeństwa a szacunkiem dla zmarłych i ich kultem.
W lipcu ubiegłego roku rozpoczęła się epoka udawania. Z reform zrezygnowano, a wprowadzone, jak nową ordynację wyborczą czy ustawę wiatrakową (wiatraki sprzedają Niemcy), zaczęto odkręcać. Namiastka reformy sądownictwa wywołała chaos i właśnie kończy się pełną kapitulacją i pohańbieniem Polski.
Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny to czas, kiedy szczególnie pamiętamy o naszych zmarłych bliskich. Prócz rodzinnych, odwiedzamy też groby wybitnych Polaków i narodowych bohaterów. Składamy kwiaty na ich nagrobkach, zapalamy znicze w panteonach chwały. Ale są też tacy, którzy swoich grobów nie mają. To polscy żołnierze, których ze względu na stosunek do nich komuny nazywamy dziś Wyklętymi, a z powodu nieugiętej postawy wobec sowieckiego okupanta – Niezłomnymi.
„Rozległ się gong. Czas minął” – powiedziała dziennikarka prowadząca ostatnią debatę kandydatów na prezydenta Krakowa: Jacka Majchrowskiego i Małgorzaty Wassermann. Ten gong, który wy-brzmiał po tym, jak Majchrowski nie mógł znaleźć karteczki, na której miał zapisane pytania do Wassermann, stanie się symbolem tej kampanii.
To już drugi Dzień Zaduszny, który Paweł Zarzeczny obchodzi po drugiej stronie. Nie był święty, ale za esencję życia uznał kontakt z ludźmi, często bardzo „nieświętymi”. W Telewizji Republika prowadził program, w którym sam rozmawiał z dzwoniącymi telewidzami. Taki format wymaga od prowadzącego klasy mistrzowskiej, bo nigdy nie da się przewidzieć, kto i z jakim problemem zadzwoni.
„Kości tych, których skusiła zdradliwa pieśń pt. »Musicie być skuteczni, więc idźcie z SLD«, bieleją na skałach. Ani nie byli skuteczni, ani nie przetrwali”; „SLD jest jak koleś, od którego nie kupiłbyś używanego samochodu – choć jeśli jesteś cyniczny, to zawsze możesz załatwić z nim jakiś interes na boku. Ale my nie chcemy tak uprawiać polityki, nie chcemy zawierać brudnych deali. To jest fundamentalna różnica między nami a nimi” – mówił mi rok temu w wywiadzie Adrian Zandberg, jeden z liderów Partii Razem.
Bardzo proszę wszystkich, którzy w tegoroczne, przypadające w 100. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości święto Wszystkich Świętych i w Dzień Zaduszny odwiedzą mogiły swoich bliskich na warszawskich Powązkach Wojskowych, aby zapalili też światełko pamięci na grobie generała Ryszarda Kuklińskiego w Alei Zasłużonych tej narodowej nekropolii.
Deklaracja Angeli Merkel, że to jej ostatnia kadencja jako kanclerz i że nie będzie się ubiegała o funkcję przewodniczącej CDU, oznacza, że z punktu widzenia Polski już niedługo sprawy mogą się skomplikować. Bez przywództwa w partii kanclerz Merkel może nie dotrwać do końca kadencji.
Za każdym razem, gdy piszę o PSL, komentarze internautów są dla mnie bezlitosne. „To nie jest żaden PSL, to ZSL”, „Obrażasz pan Mikołajczyka, pisząc o tych komuchach, że to PSL” – to tylko przykładowe wypowiedzi, które zwyczajowo znajdują się pod moimi tekstami. Rzeczywiście, ostatnie dni pokazują, że obecnym „ludowcom” bliżej do powojennej przybudówki PZPR niż do tradycji, na którą się powołują.
Trudno Polakom zrozumieć politykę na Kaukazie, także w zaprzyjaźnionej z Polską Gruzji. Duże znaczenie mają tam interesy i powiązania nieformalne. W tym kraju rządzący i największy blok opozycyjny mają podobny program (np. wstąpienie do NATO i UE), a jednak zaciekle się zwalczają.