Zapiski po procesji
Przez brak dbałości o godną celebrację świętych obrzędów ułatwiamy robotę tym, którzy marzą o zniszczeniu chrześcijaństwa.
Przez brak dbałości o godną celebrację świętych obrzędów ułatwiamy robotę tym, którzy marzą o zniszczeniu chrześcijaństwa.
Wygląda na to, że na naszych oczach, trochę komicznie, a trochę obrzydliwie, kończy się historia Komitetu Obrony Demokracji. Ruchu, który miał być nową Solidarnością kierowaną przez nowego Wałęsę i który przez chwilę rozdawał karty w polskiej opozycji. Dziś to przykład zmarnowania przez klasę polityczną faktycznego, choć dla nas oczywiście częściej pociesznego niż groźnego, potencjału społecznego.
Znowu dużo się ostatnio mówi o ekologii, polityce klimatycznej, śmieciowej, lasach, wodzie, paliwach kopalnych i odnawialnych źródłach energii. Z jednej strony to dobrze, bo rzeczywiście są to ważne kwestie, z drugiej mówi się jednak dość głupio, bazując na emocjach i czasem niestworzonych pomysłach.
1 lipca ruszył rządowy program 500+ na każde dziecko. O wypłacie świadczeń nie będzie decydowało kryterium dochodowe rodzin. Jak stwierdził prezydent Andrzej Duda, jest to wyraz troski państwa o najmłodszych.
Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego oznacza de facto uniewinnienie drukarza, który z powodu przekonań odmówił druku ulotek promujących LGBT i który za tę odmowę został podany przez swoich zleceniodawców do sądu. Odetchnąłem z ulgą!
Pamiętamy obietnice francuskich miliarderów, którzy po pożarze katedry Notre Dame zapowiadali pomoc finansową w wysokości 850 mln euro na odbudowę. Okazuje się, że jak dotąd zebrano zaledwie 80 mln i w 90 proc. są to wpłaty osób prywatnych z USA.
Niemal każdy przedsiębiorca w Polsce doświadczył tego problemu. Nieopłacona na czas faktura jest codziennością dla milionów firm w naszym kraju od lat. I od lat niewiele udało się z tym zrobić. Było i jest źle. Naprzeciw tej sytuacji wychodzi projekt ministerstwa przedsiębiorczości i technologii, którego celem jest wprowadzenia do prawa regulacji ułatwiających życie wierzycielom.
Nieetyczne jest nie tylko nieuprawnione odłączenie od aparatury, lecz także uporczywa terapia.
Niemcy i Francja różnią się w sprawach nowej unijnej geografii personalnej po wyborach europejskich A.D. 2019 – i to różnią się w sposób spektakularny. A jednak dużo więcej łączy, niż dzieli Republikę Francuską z Republiką Federalną Niemiec. Świadczy o tym kontrolowany przeciek w ostatnich dniach do niemieckich mediów o wspólnym niemiecko-francuskim planie reformy Unii. Dokument przygotowały resorty spraw zagranicznych obu państw.
Zabójstwo 10-letniej Kristiny z Mrowin i aresztowanie Jakuba A. rozpaliły dyskusję o sposobie zatrzymania podejrzanego przez policję. Kajdanki zespolone, wyprowadzenie 22-latka w bokserkach, upublicznione nagrania w sieci – grzmieli obrońcy praw człowieka. W analogicznych sprawach lub całkiem błahych, gdy zastosowano podobne środki, milczeli.
Fala upałów we Francji wywołała wiele problemów społecznych. Oprócz typowych, jak np. problemy samotnych seniorów, pojawiły się i nowe. Basen miejski w Grenoble stał się miejscem konfrontacji stowarzyszenia muzułmanów z „laickimi” przepisami porządkowymi. Organizacja Sojusz Obywatelski wezwała kobiety, by kąpały się w islamskich strojach burkini. Zorganizowano już trzy takie akcje. Mają to być działania w ramach nieposłuszeństwa obywatelskiego. Tymczasem przepisy porządkowe nie pozwalają kąpać się w basenie w ubraniach, a do tych zaliczane jest burkini.
Jak poinformowało Ministerstwo Sprawiedliwości, do prokuratury trafiają kolejne informacje o możliwym naruszeniu prawa wobec pracowników Ikei. To efekt skandalu, jaki wybuchł po wyrzuceniu z pracy pana Tomasza, który zaprotestował przeciw wymaganiu od niego promowania propagandy LGBT.
„Każdy z nas w ręku trzyma nóż, ślinią się poderżnięte gardła” – marzył o rozprawie z elitami III RP w piosence „Bal u senatora 93” Grabaż z Pidżamy Porno. W imię czyjej krzywdy, definiował w 1993 r. trafnie: „O nas zapomniała historia, po imieniu nam woła bieda, choć sprzedaliśmy wszystko, co można było sprzedać”. Jest rok 2019 i Grabaż pomstuje na PiS: „Daliśmy się zagarnąć żulom”, „chrust na stosy już się zbiera”.
Gdyby nie tragiczna śmierć Lecha Kaczyńskiego 10 kwietnia 2010 roku, obchodziłby w minionym tygodniu 70. urodziny. Przerwana prezydentura wyznaczyła polityczne kierunki, którymi dzisiaj podąża nie tylko Polska, państwa Europy Środkowej, ale również nasi sojusznicy z NATO.
Przez całe lata postkomunistyczne media nie tworzyły informacji czy publicystyki, lecz kordon bezpieczeństwa wokół dogadanej z nimi władzy.
Coraz trudniej znaleźć na zachodzie Europy intelektualistów, którzy nie oszaleli na punkcie politpoprawności albo nie kłaniają się lewicowym bożkom. Zwłaszcza trudno o twórców, których dzieła obroniłyby się na półkach mainstreamowych sieci księgarskich.
Czy wyobrażają sobie Państwo prawo oparte na myśleniu, które jeśli konsekwentnie je przeprowadzić, może doprowadzić do likwidacji każdego z nas? Jeśli nie, to warto przeczytać uzasadnienie nakazu przeprowadzenia aborcji u niepełnosprawnej umysłowo Brytyjki, która chciała mieć dziecko i której matka chciała je wychować.
Wbrew plotce nie mam żadnej obsesji na punkcie Owsiaka, a już na pewno nie domagam się, aby poważny problem społeczny kojarzony z tym nazwiskiem był tematem numer jeden. Sekundy bym się nie zastanawiał nad przyznaniem Owsiakowi dotacji rządowej, gdyby to miało służyć osiągnięciu większości konstytucyjnej przez PiS lub chociaż sprowadzeniu wyniku PO poniżej 15 proc.