Druga fala krytykanctwa
Wraz z drugą falą epidemii koronawirusa pojawiła się zmasowana krytyka działań rządu. I to jeszcze zanim ten cokolwiek uczynił. Z podobną falą krytyki mieliśmy do czynienia już w marcu.
Wraz z drugą falą epidemii koronawirusa pojawiła się zmasowana krytyka działań rządu. I to jeszcze zanim ten cokolwiek uczynił. Z podobną falą krytyki mieliśmy do czynienia już w marcu.
Roman Giertych znalazł gorących admiratorów i obrońców po różnych z pozoru stronach naszych sporów ideowo-politycznych. Bronią go i ludzie lewicy, i tzw. liberałowie Europejczycy, i ci odwołujący się do tradycji endeckich – ludzie, którzy na co dzień przekonują nas, że bardzo im ze sobą nie po drodze.
W obliczu drugiej fali pandemii rząd stanął przed bardzo trudnymi decyzjami. Nie wszystkim się one podobają, lecz jedno jest pewne – w obliczu tak gwałtownego przyrostu infekcji oraz zgonów restrykcje musiały wrócić, nawet jeśli zaburzają nasze życie.
„Chłopcy, przestańcie, bo się źle bawicie, dla was to jest igraszką, nam idzie o życie” – pisał we fraszce „Dzieci i żaby” mistrz Ignacy Krasicki. Słowa te przypomniały mi się, gdy opozycji nagle udało się wygrać głosowanie w sprawie ustawy antycovidowej. Dzięki temu wstrzymano jej procedowanie o 24 godziny.
Zmarł w październiku 2012 roku. Rodzina pochowała go na Cmentarzu Komunalnym Północnym w Warszawie w tajemnicy – w ostatniej chwili zmieniła godzinę uroczystości. Mimo to spotkaliśmy się, gdy wychodzili z nekropolii.
Gdy prawicowi publicyści kontestujący wprowadzanie obostrzeń związanych z koronawirusem będą w przyszłości pisać o „najwyższej wartości, jaką jest życie człowieka”, można będzie wzruszyć ramionami. Bo COVID-19 ich demaskuje. Ta wartość kończy się, gdy naraża się ich na niewygodę noszenia maseczek czy brak możliwości chodzenia na koncerty.
W przeciwieństwie do afer gospodarczych sprawa syna Ryszarda K. nie jest skomplikowana. Pobił operatora TVP, a gdy ten już leżał, kopnął go w głowę, tak że pobity uderzył nią o chodnik i zalał się krwią. Mimo to sąd nie zdecydował się na areszt.
Warto prześledzić aktywność międzynarodową Unii Europejskiej, czyli tzw. relacje zewnętrzne UE, w ostatnim czasie. Oczywiście w praktyce Unia nie ma jednolitej „polityki międzynarodowej” – i trudno, żeby tak było, bo w różnych sprawach interesy 27 różnych krajów członkowskich są po prostu różne – niemniej jednak Rada Europejska próbuje prowadzić zgodnie z nazwą „wspólną politykę zagraniczną i bezpieczeństwa”. Jak to wygląda na trzecią dekadę października?
Jutro Trybunał Konstytucyjny ma wydać orzeczenie w sprawie tzw. ustawy dezubekizacyjnej. Jeżeli uzna, że jest ona zgodna z konstytucją, słudzy komunistycznego systemu stracą swoje wysokie apanaże. Zostanie także otwarta droga do odebrania niezasłużonych przywilejów finansowych żołnierzom Ludowego Wojska Polskiego i innym pracownikom resortów siłowych junty Wojciecha Jaruzelskiego.
Dzisiaj 36. rocznica męczeńskiej śmierci księdza Jerzego Popiełuszki.
Oficjalnie kadencja Alaksandra Łukaszenki na stanowisku prezydenta Białorusi upływa 5 listopada. Po jego groteskowym tajnym „zaprzysiężeniu” wiele krajów pospieszyło z oświadczeniami, że tego nie uznaje i że białoruski satrapa stracił całkiem legitymację do rządzenia. Jednak to pierwszy krok. W pełni nielegalnym prezydentem stanie się właśnie 5 listopada.
Pandemia oznacza kryzys. To wiemy. Ale czy będzie też szansą na przemyślenie tego, co ważne – nie tylko dla bogatych i wpływowych, lecz także dla ogółu społeczeństwa? Chcę wierzyć, że tak będzie, choć trudno się oprzeć wrażeniu – patrząc choćby na media społecznościowe – że liczą się tylko płytkie emocje, krótkotrwałe „gównoburze” i tematy czwartorzędne robiące za pierwszorzędne.
Front obrony Romana Giertycha daje dobry obraz granic wpływów postkomunistycznej oligarchii w mediach. Odzywają się kolejne głosy, tytuły kreślące wizerunek prześladowanego adwokata opozycji i rzekomej ofiary PiS. Niekiedy – także za sprawą samego zatrzymanego, ale i niezmiennie histerycznej tonacji dziennikarzy „Gazety Wyborczej” czy TVN – przybiera to wymiar kabaretowy.
Druga fala choroby COVID-19 wywołanej przez pochodzący z komunistycznych Chin wirus jest faktem. Jako społeczeństwo i państwo stoimy ponownie przed tym samym wyzwaniem, z którym mieliśmy do czynienia w marcu tego roku, kiedy dowiedzieliśmy się o pierwszym przypadku.
COVID ograniczy możliwość leczenia pacjentów niecovidowych, jeśli zakażonych będzie za dużo. Skąd zatem taka determinacja części publicystów w rozprawianiu o wyolbrzymianiu zagrożenia epidemicznego przez rząd, terroryzowaniu ludzi maseczkami?
Bart Staszewski to postać wyjątkowo paskudna, autor fake newsa o strefach wolnych od LGBT, który razem ze stworzonym przez siebie kłamstwem zalicza prawdziwe tournée po wszystkich mediach zachodnich. Sam siebie identyfikuje oczywiście jako postępowego i tolerancyjnego lewaka.
Przed nami kolejna, tym razem 36 już rocznica męczeńskiej śmierci ks. Jerzego Popiełuszki. Odbędzie się przy tej okazji wiele uroczystości w całej Polsce, bardziej symbolicznych w tym trudnym czasie. Kapelan Solidarności jest patronem naszej wolności, ludzi, dla których sprawy ojczyzny są bardzo ważne.
Bardzo przekonującym zwycięstwem 3:0 nad niewygodnym przeciwnikiem z Bośni i Hercegowiny Jerzy Brzęczek zapewnił sobie spokój przynajmniej do listopadowych meczów kończących Ligę Narodów.