Antysemityzm jest antypolski
Działania Młodzieży Wszechpolskiej czy antyizraelskich krzykaczy, nawet jeśli co do intencji mają służyć Polsce, to w istocie jej szkodzą.
Działania Młodzieży Wszechpolskiej czy antyizraelskich krzykaczy, nawet jeśli co do intencji mają służyć Polsce, to w istocie jej szkodzą.
Rynek telewizyjny w Polsce został tak skonstruowany, że główne skrzypce grała i gra w nim „czerwona orkiestra”, czyli Polsat i TVN – strażnicy pomagdalenkowego ładu. To właśnie te telewizje decydowały o tym, kto w Polsce jest autorytetem, co się powinno podobać publiczności i jak traktować naturalne, niepodległościowe pomysły na przemiany.
Polskę odwiedził szef niemieckiej dyplomacji Heiko Maas. Wśród rozmów poza tematami współpracy gospodarczej, która rozwija się dynamicznie i z korzyścią dla obu państw, podnoszone były też kwestie sporne.
Szczególnym wyrokiem opatrzności dokładnie w tym samym dniu (tj. 19 kwietnia 1943 r.), w którym bojownicy z warszawskiego getta ruszyli do heroicznego boju o prawo do godnej śmierci, w eleganckim kurorcie Hamilton na Bermudach rozpoczęła się konferencja bermudzka, podczas której przedstawiciele Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii mieli rozprawiać nad sposobami reakcji na trwającą zagładę narodu żydowskiego.
To, co jest oczywiste w innych krajach UE, w Polsce jest czymś w rodzaju myślozbrodni. Stwierdzenie, że kraj powinien chronić swój rynek medialny przed dominacją zagranicznych podmiotów, było atakowane już przy okazji dyskusji o dekoncentracji własności w mediach.
W czasie rządów komunistów w Polsce historia była elementem ich polityki dominacji.
Siedem lat to szmat czasu. Tak długo ma się nieszczęście, jeśli zbije się lustro. Ponoć siedem lat to okres, w którym w organizmie ludzkim zmienia się każda komórka. Okazuje się jednak, że w polityce to tylko mgnienie oka.
Dużo się mówi o tym, że Prawo i Sprawiedliwość straciło przewagę w internecie, którą wyraźnie miało jeszcze w 2015 r. i która przyczyniła się do uruchomienia, trwającego do dziś, pasma wyborczych zwycięstw. Przy tej okazji podkreśla się znaczenie mediów społecznościowych, w których w ostatnich latach szaleje lewicowa cenzura. Jednak mało się mówi o miejscach, gdzie owa cenzura nie sięga. Chodzi o strony z memami.
Anne Applebaum, żona Radosława Sikorskiego, to uznana dziennikarka, autorka m.in. fantastycznej książki „Gułag” i świetnych analiz na temat polityki imperialnej Stalina. Gdy pisze o historii, można „połykać” ją garściami. Jednak wystarczy, że zabiera głos w sprawach relacji polsko-amerykańskich, a czar natychmiast pryska.
Już w rok po sławetnym „upadku komunizmu” w 1989, żeby dowiedzieć się nieco prawdy o Polsce i świecie, trzeba było pożegnać się na zawsze z „Gazetą Wyborczą”, pozbawioną symbolu Solidarności przez Lecha Wałęsę; była to bodaj jedyna dobra rzecz, jaką zdziałał. Na stronie tytułowej „wybiórczej” zamiast napisu pozostała czerwona plama, stanowiąca przedtem jego tło. Odkrywaliśmy wówczas nowe pisma – „Tygodnik Solidarność”, dziennik Wierzbickiego „Nowy Świat” w 1992 przekształcony w tygodnik „Gazeta Polska” i „Najwyższy Czas!” Korwin-Mikkego. Z szyderczej rubryki w tym ostatnim zaśmiewaliśmy się do rozpuku z wiadomości o kretyńskich „Postępach postępu”, czyli pierwocinach politpoprawności. 30 lat później nie jest nam do śmiechu, bo większość tych kretynizmów uzyskała w krajach zachodnich sankcję prawną.
Emocje piłkarskie kiedyś znajdowały ujście w stadionowych i ulicznych awanturach, a dziś, jak wiele innych aktywności, w pewnym stopniu przenoszą się do internetu.
Z wielkiej antyrasistowskiej armaty wystrzelił poseł lewicy, ob. Gdula Maciej. Uznał on książkę mojego i Waszego dzieciństwa „W pustyni i w puszczy” Sienkiewicza za propagującą rasizm, niewolnictwo i imperialistyczny kolonializm.
Stało się. Jednak mesjasz przybył z brukselskich, rajskich łąk i gotów jest walczyć o Polskę. Samym pojawieniem się udowodnił, że przynajmniej w jednym PO ma rację. Faktycznie, nie jesteśmy normalnym państwem.
Pamiętam, jak w 2012 r. organizowaliśmy pierwszy wyjazd Polaków na Węgry. W sumie do Budapesztu dotarło ok. 10 tys. osób – pociągiem, dziesiątkami autokarów, setkami samochodów osobowych.
Dzisiaj w Sulejowie rozpoczyna się XVI Zjazd Klubów „Gazety Polskiej”. Ze względu na panującą pandemię musieliśmy czekać dwa lata, żeby ponownie się spotkać. Wszyscy czekaliśmy na to z utęsknieniem, bo przecież zjazdy od lat są wielkim świętem środowiska Strefy Wolnego Słowa, stały się tradycją, którą co rok kontynuujemy.
Garść cytatów źródłowych: „suwerenami w Europie są i pozostaną narody europejskie”. Ich „współpraca (...) powinna opierać się na tradycji, na szacunku do kultury i historii państw europejskich, na poszanowaniu judeochrześcijańskiego dziedzictwa Europy i łączących nasze narody wspólnych wartości, a nie na ich destrukcji”.
Porażki przeważnie bywają cenniejszymi lekcjami niż wygrane. Wie o tym dobrze Jarosław Kaczyński. Najpierw przeżył on serię porażek w latach 90., potem serię porażek po 2007 r.
Pamiętają Państwo, jak niedawno Jarosław Kaczyński i Mateusz Morawiecki prezentowali program Polski Ład? To było raptem kilka tygodni temu. Dziś chyba wszyscy samorządowcy w Polsce wiedzą, że jest on wdrażany.