Merkel, wróć!
Wszystko wskazuje na to, że tzw. elitom europejskim zaczyna brakować Angeli Merkel i mają powoli dość kanclerza Olafa Scholza, który z pewną nieśmiałością popiera działania Putina.
Wszystko wskazuje na to, że tzw. elitom europejskim zaczyna brakować Angeli Merkel i mają powoli dość kanclerza Olafa Scholza, który z pewną nieśmiałością popiera działania Putina.
Sobotnia debata Rafała Trzaskowskiego z Szymonem Hołownią w mojej opinii pokazała przeogromne myślowe ubóstwo naszej opozycyjnej sceny politycznej. To bardzo smutne, że ani jeden, ani drugi polityk nie ma tak naprawdę niczego konkretnego Polakom do powiedzenia.
Rząd powinien jak najszybciej przeznaczyć więcej środków na działalność Służby Kontrwywiadu Wojskowego (SKW) oraz Służby Wywiadu Wojskowego (SWW). Te dwie instytucje w dobie trwającej za naszą wschodnią granicą wojny rozpętanej przez Rosję odgrywają kluczową rolę dla naszego bezpieczeństwa militarnego.
Rzeka umiera, a w płynącej po niej łodzi trwa nienawistna kłótnia i wyrywanie sobie wioseł. Tylko patrzeć, aż wszyscy… razem z psem, wypadną za burtę wprost do brudnej brei – tak widzę dziś wszelkie próby wyjaśnienia nagłego pomoru ryb w Odrze.
Wieszczący rychły armagedon zaczynają powoli milknąć. Spadają ceny żywności, a zapasów jest pod dostatkiem. Światowej klęski głodu nie będzie – donosi „The Economist”. Powodów jest kilka. Jednym z nich jest osiągnięcie porozumienia w sprawie bezpiecznego eksportu zbóż z ogarniętej wojną Ukrainy. Ale nie tylko.
Właśnie wróciłem z Kazachstanu, jednego z dziewięciu największych pod względem terytorialnym państw świata. Ogromnym wyzwaniem, jak mówią jedni, albo przekleństwem, jak mówią drudzy, jest dla niego to, że graniczy z dwoma państwami jeszcze od siebie większymi. Chodzi oczywiście o Rosję i Chiny.
Już tylko dni dzielą nas od rozpoczęcia nowego roku szkolnego. Start nie będzie łatwy ze względu na gorącą atmosferę medialną, która przez ostatnie tygodnie towarzyszy szkole, szczególnie kampania hejtu wymierzona w prof. Roszkowskiego.
Od początku obecnej inwazji Rosji na Ukrainę słyszy się, że Ukraina ma teraz nowego brata – Polskę. Trochę mi to zgrzyta i wiem, że wielu Ukraińcom również.
Politycy POstkomuny odmówili akredytacji dziennikarzowi TVP Info. Nie podoba im się. Przedstawiono wyjaśnienie – redaktor Miłosz Kłeczek to w ich opinii „wyrób mediopodobny”. Barbara Nowacka, która popełniła taki wpis w internecie, jest głosem całego swojego klubu parlamentarnego: nikt się od tej nazistowskiej frazeologii nie odciął.
Dokładnie po pół roku od napaści Rosji na Ukrainę Angela Merkel otrzymała Pokojową Nagrodę UNESCO. Nie ogłoszono wprawdzie, że to za Nord Stream 2 oraz interesy z Putinem, bez których nie byłoby napaści na Ukrainę, tylko za wpuszczenie imigrantów w 2015 r. Pokrzywdzonym wydaje się w tej sytuacji Putin, któremu żadnej nagrody nie dano.
Tak, panie Bagger, widzimy w was zagrożenie, bo ufundowaliście rosyjską machinę zbrodni, daliście i dajecie pieniądze na hordę pedofilskiej dziczy polującej na ukraińskie dzieci. Jesteście sponsorami masakry w Buczy, Irpieniu czy Mariupolu.
Gdy w kalendarzach pojawia się data 23 sierpnia – my w Polsce przypominamy sobie nie tylko kwestię samego podpisania paktu Ribbentrop–Mołotow, lecz także wszystko, co z niego wyniknęło.
Głośne się znowu stało nazwisko Dugin, za sprawą udanego zamachu na jego córkę, też wyznającą nauki papy, że trzeba mordować ile wlezie, byle tylko odtworzyć rosyjskie imperium. Psychopata wykładający politologię w Akademii Sztabu Generalnego, jeden z głównych ideologów Kremla, znalazł sobie w historii Rosji władcę idealnego: „Czekam na Nowego Iwana Groźnego” mówił już w 1998 roku w wywiadzie z redaktorem Grzegorzem Górnym.
Jeśli wszyscy są winni wojny w Ukrainie, to dlaczego niewinna jest rosyjska propagandzistka, która od wielu miesięcy ją wspierała i usprawiedliwiała zabijanie ukraińskich kobiet i dzieci, a teraz sama padła ofiarą jakieś wewnątrz-rosyjskiej rozgrywki? Dlaczego odpowiedzialność za wojnę w Ukrainie ponosić mają handlarze bronią i oczywiście szczekające NATO, a nie Władimir Putin, który ją wywołał i nadal prowadzi? Dlaczego od odwiedzin cierpiącego, systematycznie niszczonego narodu, którego istotną częścią są płacący ogromną cenę krwi za wierność Rzymowi w najgorszych czasach grekokatolicy, ważniejsza zdaje się wizyta do kraju, w którym nikt papieża nie chce i daje to wyraźnie do zrozumienia?
„Drgną strachem lutrzy, Moskwa i poganie!” – tak przepowiedział historyczne zwycięstwo Polski w Europie w nadciągających czasach skromny, starszy wiekiem zakonnik z klasztoru w ukraińskim Barze. Dlaczego Adam Mickiewicz cały wykład w Paryżu (w lutym 1842 r.) poświecił temu karmelicie z dalekich Kresów? Warto odpowiedzieć na to pytanie, wcześniej stawiając kwestię, czy nasze czasy nie przypominają epoki konfederacji barskiej?
Uznanie przez lorda d’Abernona Bitwy Warszawskiej 1920 roku za 18. najważniejszą bitwę w dziejach świata jest powodem do dumy, choć również nieporozumień.
Nad kinem historycznym w III RP zawsze ciążyło pewne fatum. Zostawmy na boku produkcje komercyjne, robione tylko z myślą o wyciąganiu kasy najpierw od państwowych instytucji, a później od szkół i rodziców. Zostawmy też na boku ekstrema takie, jak „Pokłosie” Władysława Pasikowskiego. Jemu zresztą w miarę i tak się przecież udało, poświęcony Kuklińskiemu „Jack Strong” był filmem całkiem niezłym.
Sierpień to miesiąc obfitujący w historyczne rocznice. Koniec wakacji dla wielu z nas wiąże się z uczestnictwem w upamiętniających je uroczystościach. Biorą w nich udział także kibice. 24 sierpnia minęła 80. rocznica męczeńskiej śmierci „poznańskiej piątki”, wychowanków salezjańskiego oratorium w Poznaniu. Ci młodzi chłopcy po wybuchu wojny zaangażowali się w działalność konspiracyjną, za co zostali aresztowani przez Niemców. Przez blisko dwa lata byli więzieni i ostatecznie skazani na karę śmierci. Wyrok wykonano 24 sierpnia 1942 r. w Dreźnie.