Obrażony pingwin już nie chce komisji
W „Gazecie Polskiej” Piotr Lisiewicz apelował, by zwracać uwagę, kto teraz będzie krytykował pomysł powołania komisji weryfikacyjnej mającej badać wszelkie przejawy działań na rzecz Rosji w polskiej energetyce. Lista oponentów zapełnia się szybko. Trudno się temu dziwić, choć komisja jest w jakimś stopniu spełnieniem postulatów samej opozycji, powstanie tego organu jest jej bardzo nie na rękę, zwłaszcza w kształcie zaproponowanym przez Prawo i Sprawiedliwość. Zauważmy też, że to nie pierwsza sytuacja, w której najpierw pojawia się postulat podobnego śledztwa, a następnie zostaje on porzucony przez swoich pomysłodawców.