Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,ks. Jarosław Wąsowicz SDB
08.08.2026 11:07

Temat zastępczy: kibice

Przez lata przyzwyczailiśmy się do tego, że Donald Tusk wielokrotnie i na różne sposoby zmieniał swoje zapatrywania i poglądy. Nieraz z dnia na dzień o 180 stopni. Jedno od czasów jego pierwszych rządów w Polsce pozostało niezmienne. Walka ze środowiskiem kibicowskim, które już przed laty wyartykułowało w stosunku do premiera, który chwalił się swego czasu, że sam był kibolem, znane wszystkim już dzisiaj nie tylko na stadionach hasło. Prześladowany od lat jest konsekwentnie gniazdowy Legii Warszawa Piotr Staruchowicz „Staruch”.

Ostatnio nałożony został na niego zakaz stadionowy za prowadzenie dopingu w miejscu niezgodnym z tym, który widniał na jego bilecie. Sąd wydał taką decyzję, mimo tego że „Staruch” miał akredytację na prowadzenie dopingu wydaną przez Motor Lublin. Wyrok absurdalny i trudno nie nazwać go formą represji wymierzoną nie tylko w „Starucha”, który był notabene pomysłodawcą wspomnianego już hasła przeciwko premierowi, ale wpisującą się w cały szereg podobnych zdarzeń, do których dochodzi w całej Polsce. 

W ostatnich miesiącach sądy nagle się zaktywizowały w stosunku do spraw prowadzonych wobec kibiców. Co ciekawe, czasami chodzi o przypadki sprzed niemal dziesięciu lat, niektóre dotyczące bardzo błahych przewinień. Za to sprawy, ujawniane w ostatnim czasie konsekwentnie przez niezależnych dziennikarzy, dotyczące wielu przekrętów i zaniedbań w instytucjach podległych rządzącej koalicji, dziwnym trafem nawet nie mogą ruszyć z miejsca.

Po decyzji prezydenta wybuchła po wiadomej stronie medialna wrzawa. Wylały się tradycyjny hejt i morze kłamstwa, pomyj rzucanych zarówno w stronę głowy państwa, jak i Staruchowicza oraz polskich kibiców. „Kibol ułaskawia kibola” – to jedno z najbardziej delikatnych haseł pojawiających się w tych dniach w prorządowych mediach.

Tymczasem mieliśmy w tym przypadku do czynienia z sytuacją, kiedy pan prezydent swoją decyzją przywrócił nadzieję, że w Polsce będzie normalnie. Takie momenty przywracają wiarę w państwo i sprawiedliwość. Nadzieję, że nie będzie się karało ludzi za wyimaginowane przewinienia albo poglądy. Dziękujemy, Panie Prezydencie!

 

NAJNOWSZE