Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Marcin Wolski
10.10.2026 20:30

Szachy na wrotkach

„Grzeczny to ja już byłem” – stwierdził ostatnio pan premier i szukając analogii sportowych, stwierdził, że zaprasza prezydenta na grę w szachy, a tymczasem Nawrocki zjawia się z kijem bejsbolowym. Skromny Donaldinio nie przyznaje przy tym, że sam ma na wszelki wypadek w kieszeni kastet i że o żadnej sportowej rozgrywce na szczytach państwa nie może być mowy.

Zwłaszcza że nie udałoby się znaleźć jakiejkolwiek wspólnej dyscypliny. Donaldinio na ring do Karolka za żadne skarby nie wyjdzie, a grać w piłkę nożną jeden na jeden też trudno. Poza tym jakby to wyglądało – neoprezydent zmaga się siłowo z psudopremierem? Skądinąd różne warianty siłowe wiszą w powietrzu. Pól starcia nie brakuje. Choćby polityka zagraniczna, gdzie ego Donaldinia cierpi okrutnie, bo gdy eurokoledzy chcą załatwić coś z Donaldem Dużym, proszą o pośrednictwo Nawrockiego, bo tylko od niego Biały Dom telefony odbiera. A tu panika na własnym podwórku – niezastąpiona stacja TVN coraz bliższa wrogiego przejęcia przez amerykańskich prawaków. Efekt łatwo przewidzieć! Kiedyś żartowałem, że zobaczę jeszcze Monię Olejnik w habicie, a Kraśkę w koloratce. Raczej się tego nie doczekam, prędzej ujrzę Magdę Ogórek w „Kropce nad i” i Wojtka Cejrowskiego w „Szkle kontaktowym”. Równocześnie trwa walka pozycyjna. Ludzie dobrej woli postanowili bronić Trybunału Konstytucyjnego jak Częstochowy. Rozwijając filmowe skojarzenia, odnotujmy, że prezes Święczkowski wcielił się w księdza Kordeckiego, a radca Berek w renegata Kuklinowskiego. Ciekawe tylko, gdzie się podziewa generał Miller? Cóż, Leszek Miller podjął się szlachetnej misji obrony czci i talentu panny Drzymalskiej. Zadanie to trudne, choć wykonalne.  

Zachwycony były premier nie ma zastrzeżeń nawet do plugawego języka wszechobecnego w serialu „Lalka”. Nie ma i mieć nie może, w końcu takim językiem mówiła arystokracja żyrardowska w schyłkowym PRL-u. Poza tym rzeczywistość jest chyba ciekawsza. Sensacja goni sensację. Ledwie wyszło na jaw, że książę Karol zdradzał księżną Dianę z lokajem, już nowa sensacja z życia wyższych sfer wstrząsa światową opinią publiczną. Oto córka cara Władimira ma dziecko z Zełenskim. Wprawdzie nie z samym prezydentem, ale kto go tam wie. 

Pewnie ze spokrewnionym. Gdyby tak było, jakiż piękny kontekst tłumaczyłby nam konflikt na Ukrainie. Żadna „operacja specjalna”, tylko sprzeczka w rodzinie.


 

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE