Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

"Zachodnie służby wiedziały". Autor książki o wysadzeniu Nord Stream ujawnił kulisy operacji

- Międzynarodowa wspólnota wywiadowcza dowiedziała się o przygotowaniach do wysadzenia Nord Stream mniej więcej pod koniec maja albo na początku czerwca 2022 roku. Nie było więc tak, że wydarzenie to było całkowitym szokiem albo pojawiło się zupełnie znikąd. Istniały sygnały wskazujące zarówno na to, co może się wydarzyć, jak i na to, kto może próbować to zrobić - powiedział Bojan Pancevski, autor książki "Wysadzić Nord Stream. Sabotaż, który wstrząsnął światem"w specjalnym wywiadzie wyemitowanym na antenie TV Republika.

Autor:

Były szef niemieckiego wywiadu zagranicznego BND August Hanning został zatrzymany pod zarzutem szpiegostwa. Śledczy podejrzewają go m.in. o szpiegostwo na szkodę państwa, usiłowanie zdrady stanu oraz pozyskiwanie tajnych informacji, które miał otrzymywać za pieniądze od byłego pracownika BND, a następnie wykorzystywać w swojej działalności konsultingowej.

Nazwisko Hanninga pojawiało się również w kontekście wysadzenia gazociągów Nord Stream. W sierpniu 2024 roku były szef BND oskarżał Polskę o współpracę z Ukrainą przy operacji z 2022 roku. Kulisy wysadzenia Nord Stream opisał szczegółowo Bojan Pancevski w książce "Wysadzić Nord Stream. Sabotaż, który wstrząsnął światem".

W programie "Michał #Rachoń" Telewizji Republika wyemitowano dziś rozmowę z Pancevskim, w której mówił on o kulisach operacji i o tym, co wiedziały zachodnie służby. Podkreślił, że sama akcja była związana z ukraińskimi strukturami wojskowymi, ale bezpośrednio przeprowadzili ją cywile zwerbowani ze względu na swoje specjalistyczne umiejętności.

Była to operacja ukraińskich sił zbrojnych, a siły zbrojne oczywiście należą do państwa. Dla kogoś w Polsce, Niemczech czy szerzej na Zachodzie może być jednak trudno zrozumieć, jak Ukraina funkcjonuje podczas wojny. Struktury bezpieczeństwa są rozproszone, siły zbrojne są rozproszone, a scena polityczna jest rozdrobniona. Pod powierzchnią istnieje wiele różnych interesów, często sprzecznych ze sobą, niekiedy pozostających wręcz w otwartym konflikcie. Zasadniczo była to więc operacja struktur wojskowych

– mówił Pancevski.

Jak zaznaczył, w przygotowania mieli być zaangażowani ludzie związani z wojskiem i wywiadem, natomiast osoby, które fizycznie umieściły ładunki na gazociągach, miały być cywilami.

Ludzie zaangażowani w przygotowania przeszli do wojska, pomagali im oficerowie armii oraz funkcjonariusz wywiadu. Natomiast osoby, które fizycznie przeprowadzały atak, czyli umieściły ładunki na gazociągach, były cywilami. Nie byli nawet żołnierzami ani funkcjonariuszami służb. W tym świecie określa się ich mianem proxy, czyli osób działających w zastępstwie. Zostali zwerbowani specjalnie do tej operacji ze względu na swoje umiejętności, przede wszystkim zdolność do nurkowania głębinowego

– oznajmił.

Pancevski przekonywał również, że informacje o planowanym sabotażu miały trafić do zachodnich służb na długo przed eksplozjami z 26 września 2022 roku. Według jego ustaleń pierwsze sygnały pojawiły się już pod koniec maja lub na początku czerwca.

Międzynarodowa wspólnota wywiadowcza dowiedziała się o przygotowaniach do wysadzenia Nord Stream mniej więcej pod koniec maja albo na początku czerwca 2022 roku. Holenderski wywiad wojskowy uzyskał informację ze źródła osobowego, że na Ukrainie przygotowywany jest plan wysadzenia gazociągów przez jednostkę wojskową. Holendrzy poinformowali o tym CIA. CIA przekazała Ukraińcom, aby tego nie robili

– zdradził.

Jak dodał, nie można więc mówić, że atak był dla wszystkich zachodnich służb całkowitym zaskoczeniem.

Na wysokim szczeblu zachodnie służby wywiadowcze posiadały więc tę wiedzę. Później informacje te rozeszły się również w części administracji państw Europy Zachodniej. Nie było więc tak, że wydarzenie to było całkowitym szokiem albo pojawiło się zupełnie znikąd. Istniały sygnały wskazujące zarówno na to, co może się wydarzyć, jak i na to, kto może próbować to zrobić

– stwierdził.

Autor książki odniósł się również do roli CIA. Według niego jeden z funkcjonariuszy amerykańskiego wywiadu miał otrzymać polecenie, by skontaktować się z ludźmi planującymi wysadzenie Nord Stream i nakłonić ich do przerwania operacji.

Ten konkretny funkcjonariusz CIA otrzymał od swoich przełożonych polecenie, aby skontaktować się z ludźmi stojącymi za tym planem i powiedzieć im, żeby go przerwali. Robiąc to, chciał również w pewnym sensie zabezpieczyć samego siebie. Kierownictwo CIA, kiedy dowiedziało się o planie, uznało go za bardzo zły pomysł

– powiedział.

Autor:

Źródło: Telewizja Republika, niezalezna.pl

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polityka