Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Piotr Lisiewicz,
26.08.2019 07:42

PSL pedałuje z Biedroniem

„Rób to w domu po kryjomu” – to hasło wykrzykiwane do gejów niespodziewanie wzięli do siebie… działacze PSL. Tak wyglądają bowiem ich związki z Robertem Biedroniem. Jednak jeden z sojuszników PSL od Kukiza zrobił to publicznie.


Poseł Paweł Grabowski w „Politycznej kawie” nie wykluczył przyszłego rządu PSL-Kukiz z Biedroniem. Gdyby Grabowski był do końca szczery, powiedziałby: każdy inny powrót PSL do władzy niż z Biedroniem jest wykluczony. Utrata władzy przez PiS wydaje się mało możliwa, ale jeśli już, to cała opozycja musiałaby po wyborach zawiązać koalicję. PSL tłumaczy też, że nie współpracuje z Biedroniem na listach do Senatu. Wprawdzie KO, Lewica i PSL wystawią w każdym okręgu po jednym kandydacie, ale koalicji… nie ma! A ja przypomnę, że w 2014 r. do klubu PSL wstąpiło znienacka sześcioro byłych posłów Ruchu Palikota (był w nim Robert Biedroń). Zwalczali Kościół tak zażarcie, że głosowali przeciw uchwale Sejmu wyrażającej „wdzięczność i szacunek” dla Jana Pawła II z okazji jego kanonizacji. PSL przyjęło ich, bo dało się to zrobić po kryjomu – główne telewizje wspierały PO i PSL. Nie ma wątpliwości, że i dziś do mety wyborczego wyścigu PSL pedałuje wspólnie z Biedroniem.
 

 

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane