Tym jednym podpisem zrobił więcej niż wielu aktywistów przez całe życie. Lewica powinna dziękować, ale nie ma takiego zamiaru. Rzuciła się w obronie gniota, zwanego ustawą łańcuchową. Zakłada ona, że wybieg dla psa ma mieć 20 mkw. –inaczej zwierzę będzie odebrane i przekazane schronisku. Takie konsekwencje niósłby podpis Nawrockiego pod projektem Sejmu. Tyle że schronisko to wyjątek i pies może tam mieć 9 mkw. Ta sama ustawa więc zakłada, że znęcaniem się nad czworonogiem jest wybieg o metrażu 19 mkw., ale za to dobrostan obliczono na 9 mkw. Nie chcę się z tego naśmiewać. Nie jest łatwo ubrać zdrowy rozsądek w karby przepisów. Może więc niech Lewica nie próbuje. Niech rozwiąże sprawę łańcuchów inaczej. Przykład? NGO i posłowie mogą zrealizować narodowy program budowy kojców. Ze swoich pieniędzy i swoimi środkami. Tego jednak nie zrobią. Wolą przygotowywać nieudane ustawy. Miejcie pokorę. I dziękujcie prezydentowi, że otworzył klatki.
Podziękujcie za podpis
Politycy Lewicy mają czelność atakować Karola Nawrockiego i zarzucać mu, że nie ma empatii dla zwierząt. Robią to w dniu, gdy prezydent podpisał się pod największą zmianą dla „braci mniejszych” od 1997 r.