Podziel się swoim 1,5% podatku na wsparcie mediów Strefy Wolnego Słowa. Dziękujemy za solidarność! Dowiedz się więcej »

Nie wszystko można kupić

Niemieckie elity bardzo nie lubią Donalda Trumpa. W swoim podejściu do Rosji popełniają jednak ten sam błąd, co on. Współczesne Niemcy mają tożsamość trakcyjno-handlową i na niej oparły swój sukces gospodarczy. Starsi niemieccy dyplomaci i politycy mieli może ciut szersze horyzonty.

Ci dzisiejsi zakładają jednak, że wszyscy myślą jak oni. Stąd podobnie jak u Donalda Trumpa, tak i u Olafa Scholza pokutuje przesąd, że z Rosją można się „dogadać” na gruncie interesów gospodarczych. Dlatego Scholz nawet po śmierci Nawalnego nie pali mostów. Nie wysyła na Ukrainę rakiet Taurus i nerwowo reaguje na buńczuczne, przyznajmy, deklaracje prezydenta Emanuela Macrona. George F. Kennan w słynnym telegramie z 1946 r. zauważył, że Rosja sowiecka jest „organicznie niezdolna do ugody i nieczuła na logikę rozumu, ale wielce wrażliwa na logikę siły”. Być może dlatego Macron grozi wysyłaniem żołnierzy, choć oczywiście zupełnie ich wysyłać nie chce. Rozumie coś, czego ani Trump, ani Scholz nie pojmują. Prezydent Putin i sami Rosjanie żyją swoistą geomistyką. Trwałego pokoju nie można od nich kupić za pieniądze. Najwyżej strategiczną pauzę, którą Kreml skwapliwie wykorzysta.

 



Źródło: Gazeta Polska Codziennie

prenumerata.swsmedia.pl

Telewizja Republika

sklep.gazetapolska.pl

Wspieraj Fundację Niezależne Media

Chcesz skomentować tekst? Udostępnij treść i skomentuj w mediach społecznościowych.
Michał Kuź
Wczytuję ocenę...
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo