Trump bronił operacji przeciwko Iranowi. Przekonywał, że powstrzymał Teheran przed zdobyciem broni nuklearnej, a jednocześnie ostrzegł, że bez porozumienia USA mogą eskalować działania. Zapowiedział też szybkie zakończenie wojny na Ukrainie, co nie zrobiło akurat wrażenia na publice. To wystąpienie jednak dobrze pokazuje zmianę akcentów w amerykańskiej dyplomacji: mniej wiary w instytucje międzynarodowe, więcej nacisku na siłę, interes narodowy i bezpośrednie negocjacje. Pozostaje pytanie, jak taki kurs wpłynie na relacje USA z sojusznikami i przeciwnikami oraz stabilność międzynarodową.
Najpierw Ameryka
Donald Trump w ONZ po raz kolejny przedstawił świat widziany z perspektywy „America First” i pokazał wyraźnie jego wizję polityki zagranicznej: „pokój przez siłę”, presję militarną i twarde negocjacje.