Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Marcin Wolski
12.09.2026 08:12

Męski organ na ustach Szczepkowskiej

Wyobraziłem sobie taką scenkę, kiedy za jakiś czas przed kamerami neo-Info wystąpi pani Joanna Szczepkowska i z infantylnym uśmieszkiem oznajmi: „Proszę Państwa, 1 września 2026 roku skończyła się w Polsce kultura”.

Najzabawniejsze, że będzie miała rację, ostateczna zbrodnia na kulturze osobistej dokonała się owego dnia, gdy użyła wobec głowy państwa określenia na cztery litery, będącym czymś gorszym niż sutener, gangus czy batyr, których z powodzeniem używa reszta „elity”.  

Chciałoby się odpłacić pięknym za nadobne, określając aktorzycę, tak jak na to zasługuje, ale jak to zrobić, nie zniżając się do poziomu kloaki? Zastąpię to cichym współczuciem, mimo że atakując Karola Nawrockiego, obraziła wszystkich Polaków, którzy na niego głosowali, a także tych, jeszcze liczniejszych, którzy popierają go obecnie. Dlaczego córka Andrzeja, uchodzącego za jednego z najdowcipniejszych ludzi swej epoki, i wnuczka Jana Parandowskiego, pisarza i erudyty, którego „Alchemię słowa” zaliczam do najpiękniejszych książek napisanych po polsku, wybrała postawę, w której ostatecznym produktem „alchemii słowa” jest siarkowodór? W konkursie na „kulturalnego inaczej” minionego 30-lecia panuje spory ścisk. „Bolek”, który ostatecznie zdominował Lecha, zachowuje się jak ranne zwierzę, kąsając wszystkich, którzy znają o nim prawdę, tj. prawie wszystkich. Profesor Stefan Niesiołowski, pełen kompleksów, fobii i zawiści, zmarnował przecież wszystko – legendę Ruchu i zasługi harcownika prawicy lat 90. oddał za miejsce gdzieś w ogonie rydwanu obecnej władzy. A motywy kierujące Romanem Giertychem? Zapewne przemawia przez niego zwierzęcy strach inteligenta, który wie, że nieuchronnie trafi do mamra, gdzie już czekają na niego więksi i silniejsi od niego. Willa w Toskanii go nie uchroni, a obecni wspólnicy z koalicji i tak uważają go jedynie za poputczika. Motywy pani Szczepkowskiej trudniej raczej zrozumieć – ma swój dorobek, pozycję, niczego nie musi. Nawet kłopoty z alkoholem nie usprawiedliwiają takiej skondensowanej dawki agresji. A może to po prostu alergiczna reakcja na starość, lęk przed zapomnieniem i marginalizacją, z którymi trudno się pogodzić? Wielkie systemy filozoficzne – chrześcijaństwo, buddyzm, stoicyzm – proponują pogodzenie się z realiami, nieszkodzenie bliźnim i trwanie przy tym wszystkim, co było w nas piękne. Młode i szlachetne. Na jedną starość wystarczy.

 

NAJNOWSZE