Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Piotr Lisiewicz,
09.12.2019 14:55

Lis skacze pod sufit ze smutku

Tomasz Lis napisał, że jest smutny. Aż siedem razy w jego tekście padło to słowo. Co to oznacza? Oczywiście to, że wesoły Lis skacze z radości pod sufit. Bo może mocno dowalić przeciwnikom, w charakterze kija bejsbolowego używając Nobla Olgi Tokarczuk.

Tomasz Lis napisał też, że TVP prawdopodobnie nie przeprowadzi transmisji z wręczenia Nobla, co oczywiście oznacza, że transmisja będzie. To drugie kłamstwo jest mało ciekawe, bo łatwe do zweryfikowania. Natomiast warta odnotowania jest taktyka Lisa polegająca na potępianiu Jacka Kurskiego i obozu dobrej zmiany za to, że nie buduje przy okazji Nobla wspólnoty ponad podziałami. Rzecz jasna Lis zajmuje się na co dzień niszczeniem tej wspólnoty. I ja też zajmuję się jej niszczeniem. Niszczę wspólnotę z obozem targowicy. Bo jestem zwolennikiem istnienia wspólnoty narodowej ponad podziałami, od prawa do lewa, ale po eliminacji czy też marginalizacji targowicy. Tak właśnie rozumiem dobro polskiej wspólnoty. I w historii Polski niepodległościowcy podobnie rozumieli je bardzo często. Dlatego chocholi taniec wokół pojęć takich jak „zgoda” oraz teatralne udawanie smutku mnie nie kręci. Ani ta hipokryzja uczciwa, ani nawet skuteczna.


 

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane