Wygrana AfD w Saksonii-Anhalt poruszyła bardzo mocno nasze elity polityczne i dziennikarskie. Jest to oczywiście interesujące wydarzenie, z naszego punktu widzenia zarówno obiecujące (bo sprawia, że elity unijne mają większe problemy niż PiS, który wbrew bzdurnym narracjom żadnym „polskim AfD” nigdy nie był) i niepokojące (bo niektórzy z saksońskich działaczy AfD zdają się naprawdę kochać Rosję tak samo jak Niemcy, a to już chore). Premier zdążył wykorzystać ten fakt do ataku na opozycję, kilkoro ogarniętych komentatorów odpowiednio naświetliło sprawę, a polska opinia publiczna jak zawsze zorganizowała się według stałych linii podziału. Jednak wygrana AfD ma jeszcze jeden wymiar.
Nasze gardzące wyobrażonym przez siebie polskim motłochem liberalne elity niestosowne ich zdaniem wyniki wyborów latami tłumaczyły sobie jakimiś specyficznymi, też na ogół urojonymi, cechami Polaków. Polaków przefiltrowanych przez sowiecki lub postsowiecki sposób myślenia, o czym pisał choćby ksiądz Tischner. Za wzór stawiający nam często Czechów, którzy jakoś poradzili sobie z Babiszem i Klausem.
Mam jednak wątpliwości, czy tak samo łatwo zracjonalizują sobie sukcesy Alternatywy dla Niemiec, a wkrótce Zjednoczenia Narodowego we Francji, może też Reform UK w Anglii. Oto „stara Europa”, obiekt ich westchnień i punkt odniesienia, nagle okazuje się taka sama jak pogardzany przez nich dziki Wschód. Ideał sięga bruku, za chwilę może nie być nawet dokąd uciekać, kogo stawiać za wzór, czyją wyższością karmić własne kompleksy. Sukcesy partii, które elita nazywa często populistami i straszy nimi tak samo, jak u nas straszyła PiS i Konfederacją, są dla nich czymś dużo gorszym niż polityczne porażki na własnym podwórku. Bo przecież tym wychowankom niemieckich fundacji za chwilę zwyczajnie może zawalić się świat. Ich wyśniony ideał na naszych oczach przestaje istnieć. Jeśli w ogóle kiedykolwiek istniał.
#GazetaPolska | Do oceny działań szefów prokuratury przyda się Kodeks karny
— Gazeta Polska - w każdą środę (@GPtygodnik) September 25, 2026
Czytaj » https://t.co/lAwU6ucog1 pic.twitter.com/4PHfNjHITG