W piątek, 23 października, abp Adrian Galbas wydał słowo do wiernych. Podkreślił w nim, że krzyż, różaniec czy wizerunki Maryi i świętych są „częścią wiary, kultury i chrześcijańskiego dziedzictwa naszego narodu”.
– Chciałbym z serca do was zaapelować i bardzo poprosić, aby w życiu osobistym, publicznym i społecznym odnosić się z szacunkiem do symboli religijnych – napisał metropolita.
Zaznaczył, że kieruje ten apel szczególnie jako biskup stolicy. – Proszę o to jako biskup Warszawy, stolicy naszego kraju, która ze zrozumiałych względów jest miejscem, gdzie zbiegają się ścieżki społecznych i politycznych debat, spotkań, manifestacji i pikiet – dodał.
Krzyż w szkołach, ale bez nadużyć
Hierarcha przypomniał, że przez wieki symbole religijne towarzyszyły Polakom na co dzień. Jak napisał, „były i są nośnikiem najgłębszych i najważniejszych wartości, więzi z Bogiem i Jego obecności w naszym życiu i historii”.
Abp Galbas zachęcił, by krzyż był obecny w przestrzeni publicznej. Przestrzegł jednak przed jego nadużywaniem.
– Dbajmy, by krzyż znajdował się w miejscach publicznych, takich jak szkoły, urzędy czy szpitale. Pilnujmy także, by nie dochodziło do nadużyć, by nie wykorzystywano go instrumentalnie do wywołania sensacji, w sytuacjach konfliktów politycznych czy akcji marketingowych, których cele są sprzeczne z przesłaniem Ewangelii lub je trywializują – zaapelował.
„Niedopuszczalne” na manifestacjach
Metropolita zwrócił uwagę zwłaszcza na protesty i manifestacje polityczne. Według niego trzeba tam zachować szczególną ostrożność. – Spór, także publiczny, jest ważnym elementem kultury politycznej demokratycznego państwa. Jednak używanie krzyża czy innych elementów religijnych do politycznej walki należy uznać za niedopuszczalne – podkreślił abp Galbas. Dodał, że takie zachowania mogą powodować zgorszenie.