W ciągu kolejnych kilku lat – do pełnoskalowej wojny z NATO. Eksperci nie mają wątpliwości, że sankcje nie spełniły swojej roli, nie dobiły gospodarczo Rosji, która dodatkowo odbudowuje potencjał militarny i w dalszej perspektywie może mieć armię nawet o 50 proc. większą, w dodatku lepiej uzbrojoną niż w lutym 2022 r. Ocena Litwinów pokrywa się z bliźniaczymi raportami innych krajów, m.in. Szwecji, gdzie wybuch nowego ograniczonego konfliktu spodziewany jest już w przeciągu najbliższych dwunastu miesięcy.
W Europie, w której Rosja prowadzi już teraz podprogową, hybrydową wojnę, trudno będzie liczyć na bezpieczeństwo. A i sama Ukraina nie łudzi się, że pokój z Rosją zostanie rychło podpisany, ostrzegając przed planowaną na wiosnę kolejną ofensywą armii Władimira Putina.