To przykład nie tylko absurdalnego wokeizmu (ideologii przebudzenia), ale także czegoś gorszego: islamskiego woke, który przenika Zachód w wyniku masowej imigracji. Używając etykietek, takich jak „islamofobia” i „antytureckość”, Bozatemur stara się wymazać kluczowy fragment historii chrześcijańskiego Zachodu, aby nie urazić wrażliwości muzułmańskich imigrantów. To nie jest integracja, lecz kolonizacja kulturowa: przybysze nie asymilują się, lecz narzucają swoje tabu, a lewicowe elity im w tym pomagają, co prowadzi do samozniszczenia europejskiej tożsamości. Hipokryzja jest oczywista – w Wiedniu stoją pomnik mordercy Che Guevary oraz tablica upamiętniająca jednego z największych zbrodniarzy w historii ludzkości, Józefa Stalina, podczas gdy Sobieski, obrońca Europy, jest określany jako „ksenofobiczny”. Masowa imigracja bez kontroli prowadzi do patologii, w której historia gospodarzy jest cenzurowana na rzecz mniejszości nieszanujących dziedzictwa kraju, który je przyjął.
Jan III Sobieski na cenzurowanym
Aslıhan Bozatemur, urodzona w Austrii Turczynka i radna Socjalistycznej Partii Austrii (SPÖ) w Wiedniu, blokuje budowę pomnika króla Jana III Sobieskiego – bohatera, który w 1683 r. ocalił całą chrześcijańską Europę przed osmańską inwazją.