Były sekretarz obrony Mark Esper stwierdził z kolei, że Donald Trump jest „o krok” od eskalacji ataków. Prezydent USA wychodzi z założenia, że Iran stoi przed wyborem: zawrzeć porozumienie albo zmierzyć się z uderzeniami na „znacznie większą skalę”. Trump jest pod presją w kwestii strategii wobec Iranu, ale przyznał, że jeśli będzie to konieczne, nie zakończy wojny przed listopadowymi wyborami do Kongresu. Iran stracił około 6 tys. żołnierzy, 155 jednostek pływających oraz ponad 190 wyrzutni pocisków balistycznych. Zanosi się, że strat po stronie Teheranu będzie znacznie więcej.