Nie byłoby w tym nic zaskakującego, gdyby nie to, że dane unijne, podawane przez Eurostat (BAEL), są zwykle niższe i w lipcu tego roku wskazywały w naszym kraju na bezrobocie w wysokości 3,4 proc. A bezrobocie wedle GUS to 5,8 proc. Miejmy nadzieję, że pan od katastrofy budżetowej w tej sprawie się pomylił. Co jednak, jeśli była to pomyłka freudowska? I pełzające bezrobocie przyspieszy? Wystarczy popatrzeć na to, co się dzieje: tylko w Koszalinie duńska firma Espersen może zaraz zwolnić 650 osób! Negatywny trend się nie zmienia. A Tusk na kłopoty gospodarcze ma tylko jeden sposób: coraz mocniej bić w prawicę.