Fermiarze dopieszczają ich w swoich mediach, to pewnie i wymagają, by ich bronić. Nie sposób jednak nie zauważyć zakłamania ich argumentacji. Jeden z protestujących trzymał nawet transparent: „Bronimy bezpieczeństwa żywieniowego Polski”. Trudno się z tym zgodzić. Czy koncentracja produkcji np. świń w trzech chlewniach w Polsce sprawi, że będziemy bezpieczniejsi? Nie. Sprawi, że łatwiej będzie taką produkcję przejąć każdemu większemu misiowi, który będzie chciał. Będzie też łatwiej zniszczyć stabilność i doprowadzić do problemów. Wystarczy chwilę się zastanowić, by nie głosić bzdur. Dalszy ślepy rozwój rolnictwa i podjęcie wyścigu zbrojeń z całym światem, jak chce Konfederacja, doprowadzi do upadku kolejnych małych rolników, a finalnie do przejęcia tego, co pozostanie, przez większych międzynarodowych graczy. I tyle by było z Realpolitik Konfederacji. Przerabialiśmy to już tyle razy w historii. I nadal niczego się nie nauczyliśmy.
Fermiarze z Konfederacji
Posłowie Konfederacji przed siedzibą Komisji Europejskiej protestowali w obronie klatek. Rozumiem. Posłowie ci od lat mają radykalne poglądy w kwestii zarabiania pieniędzy, o czym najlepiej świadczy fakt, że są w stanie wejść w największą bzdurę, byle tylko zarobić.