Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Krzysztof Wołodźko
06.07.2026 09:23

Fachowcy od upubliczniania strat

Mit tzw. bezpartyjnego fachowca narodził się jeszcze w czasach PRL, gdy „czerwone elity” potrzebowały merytorycznych kadr do zarządzania najróżniejszymi sektorami upaństwowionej gospodarki. I czasem trzeba było sięgać również po tych, których realny socjalizm nie zachwycał.

Nierzadko byli to jednak ludzie skrajnie lojalni wobec PZPR. W III RP bezpartyjny fachowiec zmienił się w neoliberalnego eksperta i menedżera. Ktoś taki miał rzekomo reprezentować sobą najrzetelniejszą wiedzę i najlepiej nadawać się również do zarządzania różnymi sektorami usług publicznych. Przez lata za obiektywnego eksperta ekonomicznego uchodził Ryszard Petru, epigon Leszka Balcerowicza. Kimś takim jest również Jolanta Sobierańska-Grenda, minister zdrowia. O jej zarobkach jest ostatnio naprawdę głośno i trzeba przyznać menedżerce, że świetnie się zna i na zarabianiu dużych pieniędzy, i na „optymalizowaniu” publicznej ochrony zdrowia. W tym sensie jest wręcz wzorcowym bezpartyjnym, neoliberalnym ekspertem: wszak prywatyzacja zysków i upublicznianie strat to jeden ze znaków rozpoznawczych polskiego modelu transformacji. A przy tym bledną nawet saloniki VIP i patologie w prosektorium stołecznego szpitala.

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE