Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Wojciech  Mucha
01.07.2024 18:00

Echa debaty w USA

Debata prezydencka odbyła się w nocy z czwartku na piątek i pozostawiła obserwatorów na całym świecie z jednym, chyba retorycznym, pytaniem: Czy stan zdrowia Joego Bidena pozwala mu na to, by ubiegać się o reelekcję? Pytanie nasuwa się w oczywisty sposób: urzędujący prezydent Stanów Zjednoczonych wyglądał na zagubionego, kluczył i odpowiadał w sposób nieskładny.

Do tego stopnia, że w pewnym momencie całkowicie stracił wątek, a komentujący ten przykry widok Donald Trump powiedział: Nie mam pojęcia, co on [Biden] powiedział. On zresztą chyba sam tego nie wie – dziwił się Trump. I choć w panikę po debacie wpadli wszyscy zwolennicy Bidena (jedynie propagandziści z Partii Demokratycznej opiewali w mediach społecznościowych jego zwycięstwo), a media liberalne wprost domagają się „podmiany”, to sam Joe Biden zapowiedział, że nie ma zamiaru wycofywać się z wyścigu o drugą kadencję. Gdyby zresztą chciał to zrobić, to i tak nie widać nikogo, kto paliłby się do wyścigu w ostatnim momencie. I nie ma się czemu dziwić, bo patrząc na sondaże, widać, że sprawa wygląda beznadziejnie. Trump prze więc do zwycięstwa jak walec. Zwycięstwa, którego może pozbawić się jedynie on sam.

NAJNOWSZE