Lata temu Adam Hofman, ówczesny rzecznik PiS-u, wywołał trzydniową burzę medialną, gdy zauważył, że z politykami PSL-u dzieje się coś dziwnego, gdy przyjeżdżają do Warszawy. „Tańczą, śpiewają, głosują za ustawami, na przykład za związkami partnerskimi” – mówił wtedy były polityk. Trudno jednak nie wrócić do tej refleksji po latach, bo wręcz nie można dziś poznać ludowców. Zacznijmy od Stefana Krajewskiego, ministra rolnictwa i rozwoju wsi. Człowiek miał zadatki na dobrego urzędnika. Znał wieś, bo sam pochodzi z rolniczej rodziny.
Tymczasem polscy farmerzy nie mogą na niego liczyć w żadnej sprawie. W zasadzie całą swoją energię kieruje na odcinek robienia z ludzi idiotów. Obecnie przekonuje, że będzie skarżył umowę z Mercosurem do TSUE, chociaż jednocześnie ma przyjmować przepisy blokujące żywność niespełniającą standardów, a jeszcze niedawno mówił o potencjalnych korzyściach. Gdy rolnicy mówią o problemach na rynku brazylijskim, Krajewski staje w obronie Latynosów. Samą skargę do TSUE PSL pisze już ponad pięć miesięcy. Gdyby dodać cały poprzedni rok, gdy już wypadało się do niej przygotowywać, to wychodziłoby, że całemu sztabowi urzędników z trzech ministerstw napisanie skargi zajmuje dłużej niż Adamowi Mickiewiczowi napisanie dwunastozgłoskowcem „Pana Tadeusza”. O tym, jak wygląda profesjonalizm PSL-owskich ministerstw, można się było jednak przekonać z kontroli poselskiej Pawła Jabłońskiego w Ministerstwie Energii. Jedna z trzech siedzib, przy ulicy Książęcej, bardziej przypominała siedzibę upadłej firmy niż prężnie działający urząd, który właśnie przygotowuje się do przeprowadzenia najważniejszej inwestycji w historii Polski, czyli zbudowania elektrowni atomowej. Nawet nie chce już poruszać tematu wiceministra Zmarzłego, który chciał po pijaku, w niedzielę, wejść do resortu z kobietą i korzystać z pokoju wypoczynkowego. Tańczą, śpiewają, głosują, jak chce Tusk. Co z tym PSL-em?
📢 Bądźmy pod Prokuraturą 𝟮𝟬.𝟬𝟱 godz. 𝟵:𝟬𝟬 | #Warszawa ul. Postępu 3. Wesprzyjmy Tomasza Sakiewicza‼️ pic.twitter.com/Sg1kSgTWHU
— Kluby "Gazety Polskiej" (@KlubyGP) May 13, 2026