Są karuzele, na których fotografował się już prezydent Jacek Jaśkowiak z wnuczką, świąteczne skarpety, kufle i goloneczka, choć nie sprawdzałem, czy w piwie, jak w „Rozmowach kontrolowanych”. Ale, uczciwie muszę przyznać, jest też akcent religijny. Żłóbek, w którym już w listopadzie, przed Adwentem, narodziło się Boże Dzieciątko! Wcześniak, to się zdarza. Półtora miesiąca przed czasem pojawili się też królowie. Pewnie mieli korzystne połączenia lotnicze, skorzystali z jakiejś promocji. Liczę królów z niepokojem, ale wbrew obawom nie jest ich sześciu, ale skromnie – trzech. W szopce dumnie pręży się osioł, ale – konsternacja! – gdzie jego nieodłączny przyjaciel wół? Na pewno Jaśkowiak ukradł wołu (tak to się powinno odmieniać)! Bo przyłapanie na kradzieży będzie dla niego korzystne. Jak stwierdził Sławomir Neumann, każdy prezydent z PO „zyskuje, jak ma akt oskarżenia”. Nad wszystkim zaś góruje neon z napisem „Wolność”, zamontowany tu 4 czerwca. Neon na wysokości, a wołu ukradli na ziemi. Wesołego Adwentu!
Betlejem Jaśkowiaka
Przybieżeli do Betlejem KOD-ziarze! Przybieżeli już w listopadzie! Na poznańskim pl. Wolności trwa jarmark Betlejem Poznańskie.