Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Sławomir Jastrzębowski
07.09.2026 08:30

Berek bibliofil

Dziwne to wszystko. Czemu niezły prawnik Maciej Berek, w zasadzie do niedawna wice-Tusk, sobie to robi? Plama na nazwisku zostanie na zawsze. Świat ekspertów jest w zasadzie zgodny: Berek nie może i nie powinien zostać wybrany na sędziego Trybunału Konstytucyjnego, bo primo, nie spełnia warunków formalnych, a secundo, mowy nie ma o apolityczności.

Marcin Matczak, Ewa Łętowska, a nawet Ryszard Kalisz tworzą długą listę prorządowych prawników przeciwko tej kandydaturze. Mimo to bezwolni posłowie zagłosowali na Macieja Berka. I co teraz? Raczej na pewno nie zostanie zaproszony przez prezydenta Karola Nawrockiego do złożenia ślubowania. Artykuł ustawy o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego jest okrutnie jednoznaczny: „Stosunek służbowy sędziego Trybunału nawiązuje się po złożeniu ślubowania”. Bez ślubowania wobec prezydenta Maciej Berek nie może pracować, podobnie jak sędziowie, którzy wygłupili się, składając przysięgę w Sejmie wobec Włodzimierza Czarzastego. I co? Tusk da rozkaz policji do ataku na Trybunał Konstytucyjny? Nie jesteśmy w stanie wyobrazić sobie skutków takiego ruchu i chaosu, który by powstał. Tyle że Tusk sam zagonił się w ślepą uliczkę i zdaje się – nie ma wyjścia.

 

NAJNOWSZE