Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Dawid Wildstein
21.01.2026 13:13

Balony kompromitacji

Raz za razem niezidentyfikowane obiekty latające z Białorusi przekraczają naszą przestrzeń powietrzną.

Władza i usłużne jej media bagatelizują sprawę, tłumacząc, że to tylko balony do przemytu. Wytłumaczenie głupie, bo cztery razy przeniosą one papierosy, a za piątym materiały wybuchowe. Problemem nie jest jednak nawet bezpośrednia reakcja władzy na takie wydarzenia, tylko całokształt, jaki prezentuje „uśmiechnięty” rząd w sferze bezpieczeństwa. Patrząc zarówno na retorykę, jak i praktykę, można dojść do wniosku, że naszego premiera i szefa MSZ bardziej interesują Grenlandia i opluwanie Donalda Trumpa niż hybrydowe ataki Władimira Putina na nasze państwo. Wschodnia granica jest dla nich ciekawa raz na kilka tygodni, kiedy Donald Tusk bądź Radosław Sikorski chcą zrobić sobie zdjęcie z żołnierzami. Co poza tymi pustymi gestami? Ciągłe lansowanie ludzi, takich jak Bartosz Kramek i jego znajomi, którzy przecież wspierali, intencjonalnie bądź nie, Putina podczas hybrydowego ataku na Polskę. Firmowanie dzieła Agnieszki Holland za granicą oraz ściganie polskich żołnierzy. W tym kontekście wspomniane balony to idealne przypomnienie hańby, jaka jest udziałem tej władzy.

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane