HGW kpi z lemingów
Pętla na gardle Hanny Gronkiewicz-Waltz zaciska się coraz bardziej.
Tymczasem wiceprzewodnicząca Platformy Obywatelskiej na zarzuty odpowiada tak, jak potrafi, i tak, jak ją uczono przez ostatnie dziewięć lat. Wszystko to wina PiS-u, a ona przez cały czas walczyła o to, by sprawę uregulować. Niby warszawskie lemingi zasłużyły na to, co mają, i na to, by traktować ich jak debilów, ale to już nosi znamiona znęcania się nad wyborcami. HGW rządzi stolicą od dziesięciu lat. Wcześniej prezydentami byli polityk PO Marcin Święcicki (1994–1999) i związany z liberałami Paweł Piskorski (1999–2002). Przez ostatnie osiem lat w Polsce niepodzielnie rządziła partia pani prezydent. To wystarczająco dużo czasu, aby kwestię reprywatyzacji uregulować. No, chyba że wychodzi się z założenia, że w mętnej wodzie łowi się największe ryby. Może gdyby sprzątanie było skuteczne, to rodzina pani prezydent nie złowiłaby kamienicy przy Noakowskiego.